Postępują prace remontowe w budynku poklasztornym oo. Misjonarzy w Siemiatyczach.
Koszty tego przedsięwzięcia to 3,5 mln dotacji rządowej, 1,2 mln zł wkład własny parafii pw. WnNMP, starostwo powiatowe dołożyło 70 tys. zł. Wykonawcą prac jest firma MR Konserwacje sp. z o.o. z Warszawy.
Szczegółowy zakres prac, to:
prace przygotowawcze, w tym prace rozbiórkowe dachu budynku,
prace przy konstrukcji dachu: oczyszczanie powierzchni drewnianych z usunięciem warstwy zagrzybionej, impregnacja belek i krawędziaków, uzupełnienie konstrukcji dachu, układanie foli wstępnej krycia oraz deskowanie;
pokrycie dachu dachówką ceramiczną, orynnowanie i obróbki blacharskie;
wykonanie nowej elewacji klasztoru, w tym: odbicie tynków z zaprawy wapiennej lub cementowo-wapiennej, oczyszczenie powierzchni murów, wykonanie tynków zewnętrznych;
wykonanie tynków wewnętrznych i malowania powierzchni ścian;
wykonanie posadzek, w tym rozebranie konstrukcji betonowej lub żelbetonowej, wykonanie posadzki cementowej, montaż posadzki pełnej z elementów prostokątnych kamiennych oraz ułożenie posadzki – parkietu;
prace przy fundamentach klasztoru, w tym wykonanie izolacji przeciwwodnej fundamentów.
Klasztor oo. Misjonarzy sprowadzonych do Siemiatycz w 1719 r., został zbudowany w latach 1719-1727 według projektu warszawskiego architekta Karola Antoniego Bay’a. Budowniczym był włoski architekt Wincenty Rachetti. W ramach represji po Powstaniu Listopadowym – klasztor został zamknięty.
Budynek przetrwał w różnym stanie burzliwe koleje losów miasteczka. W czasach carskich w końcu XIX wieku rozebrane zostało północno-wschodnie skrzydło klasztoru. W czasie 1 wojny światowej budynek zajmowały wojska pruskie, podobnie jak w czasie 2 wojny wojska niemieckie. Zburzono wtedy południową dzwonnicę.
W latach międzywojennych za tzw. sanacji, były klasztor popadał w ruinę, na odnawianie zabytków nie było pieniędzy. W nadającej się jeszcze do użytku części mieścił się przedwojenny Urząd Skarbowy.
Po wojnie, po zajęciu części majątku kościelnego przez państwo i po adaptacji działał tam przez wiele lat Szpital Powiatowy, a później Dom Pomocy Społecznej.
W latach 90. XX wieku budynek ponownie w całości przejęła parafia. Remonty wnętrz rozpoczął przed laty ówczesny proboszcz ks. Bogusław Kiszko. Odrestaurowano wtedy m.in. salę refektarza, usuwając powojenne przebudowy.
Jerzy Nowicki
Poniżej najstarsza znana fotografia z Siemiatycz, wykonana przed rokiem 1900. Front byłego klasztoru. Przed klasztorem stoi ówczesny proboszcz ks. Kazimierz Paukszta. Zdjęcie wykonał Foto Juraszajtis z Bielska Podlaskiego (Arch.A.N.)

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepięknie.Remontowane zabytki zyskują nową jakość,zachwycają i budzą podziw.Zaniedbanymi nikt się nie interesuje i szybko je mija.Miejsce i miejscowość stają się od razu bardziej atrakcyjne.W minionym stylu nikt dziś nie buduje,dlatego tym bardziej trzeba ukazywać dawne piękno.Ono stanowi o bogactwie regionu i kraju.
Przepięknie.Remontowane zabytki zyskują nową jakość,zachwycają i budzą podziw.Zaniedbanymi nikt się nie interesuje i szybko je mija.Miejsce i miejscowość stają się od razu bardziej atrakcyjne.W minionym stylu nikt dziś nie buduje,dlatego tym bardziej trzeba ukazywać dawne piękno.Ono stanowi o bogactwie regionu i kraju.