Wicestarosta Mikołaj Mantur spotkał się w Warszawie z Andrzejem Czumą - Ministrem Sprawiedliwości, by rozmawiać o przyszłości funkcjonowania sądu w Siemiatyczach.
Do spotkania w stolicy doszło dzięki pomocy posła Roberta Tyszkiewicza, który również brał w nim udział. Ministerstwo sukcesywnie likwiduje sądy grodzkie. Jednak od kilku tygodni starostowie Jan Zalewski i Mikołaj Mantur zabiegają o to, by w Siemiatyczach został powołany Zamiejscowy Wydział Karny Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim. - Z ministrem Andrzejem Czumą spotkaliśmy się w piątek, 25 września. Rozmowa trwała ponad godzinę. Jest przesądzone, że od stycznia wydział grodzki zostanie zlikwidowany. Jednak jest praktycznie pewne, że w to miejsce zostanie powołany wydział karny - mówi wicestarosta Mikołaj Mantur. - Prawdopodobnie zostanie zwiększona obsada sędziowska, ale ministerstwo nie przewiduje zwiększenia etatów administracyjnych. Praca administracji ma być usprawniona dzięki nowej infrastrukturze teleinformatycznej. Niewykluczone, że nasi sędziowie będą rozpatrywać sprawy karne nie tylko z terenu naszego powiatu, ale też z dwóch lub trzech gmin z powiatu bielskiego i hajnowskiego. Informowaliśmy ministra, że od najbliższego sądu rejonowego niektórzy nasi mieszkańcy są oddaleni o około 90 km. Dlatego tak ważne, by w Siemiatyczach pozostał sąd, który jest potrzebny lokalnej społeczności. Takie jednostki jak sąd i prokuratura są również instytucjami miastotwórczymi. - Prezes Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim wspiera wasze działania? - Otóż działania prezesa sądu z Bielska Podlaskiego nie są takie jednoznaczne. Wiemy, że nie do końca jest za powołaniem wydziału karnego w Siemiatyczach. Dlatego ważne, byśmy pilotowali tę całą sprawę.
Niewykluczone, że w przypadku utworzenia wydziału karnego, w niedalekiej przyszłości trzeba będzie rozbudować pomieszczenia sędziowskie w budynku przy ulicy Górnej. Praktycznie jedna sala rozpraw może okazać się niewystarczająca na sprawne przeprowadzenie zwiększonej ilości spraw. Obecnie w wydziale grodzkim pracuje dwóch sędziów i 6 pracowników administracji.
Marek Malinowski, tygdonik Głos Siemiatycz, fot. Martyna Orzechowska
Komentarze