Wkrótce ruszy projekt rewitalizacji Bielskiego Domu Kultury i byłego kina „Znicz”. Według założeń, mieszkańcy będą mogli korzystać z Bielskiego Centrum Kultury pod koniec przyszłego roku. Czy do tego czasu uda się zebrać brakujące 16,5 mln zł?
Zmiana wylądu i nie tylko
Obecny stan Bielskiego Domu Kultury nie należy do najlepszych. Dziura w betonowych schodach, zabite „sklejką” okna czy brak windy to tylko jedne z aspektów, które zniechęcały mieszkańców do odwiedzenia tego miejsca. Jednak program Rewitalizacji Bielskiego Domu Kultury to coś więcej, niż tylko zmiana wyglądu budynku. – Oprócz działalności kulturalnej, będzie miejsce na działania społeczne, kulturalne, wszelkiego rodzaju działania dla seniorów, najmniejszych dzieci, osób niepełnosprawnych, rodzin dysfunkcyjnych, czyli wszystkich tych, których albo nie objęliśmy wystarczającą opieką bądź ze względu na bariery fizyczne. Mamy nadzieję, że dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej będziemy mogli sprostać tym zadaniom - powiedziała dyrektor BDK, Elżbieta Fionik.

Ile dołożyła Unia, a ile dołożymy my?
6 671.047,43 zł, taką kwotę udało się pozyskać ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach. Przypomnijmy, że złożony przez BDK i władze miasta projekt, uzyskał największą liczbę punktów spośród 15 złożonych w konkursie na rewitalizację, o czym pisaliśmy w ubiegłym miesiącu. Jeszcze wtedy szacowany koszt inwestycji wynosił 19 mln – teraz jest 24,7 mln. Powiat bielski i gmina wiejska Bielsk Podlaski chcą dołożyć swoją symboliczną cegiełkę (łącznie 1,5 mln zł), jednak to wciąż za mało, ponieważ brakuje 16,5 mln zł. Jak zdradził burmistrz miasta, Jarosław Borowski, już od samego początku wiadome było, że nie uda się otrzymać całkowitej kwoty, niezbędnej do realizacji projektu. Kołem ratunkowym mają być prywatne firmy i sponsorzy. – Będziemy się starali poszukać jeszcze tych pieniędzy, bo nie ukrywajmy – to, że nie można krzyżować dofinansowań z różnych programów, to jest jedna rzecz, ale można pozyskać sponsorów, partnerów do współpracy. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi firmami, które są zainteresowane tym, żeby jako partner biznesowy do tego przedsięwzięcia wejść. Natomiast dzisiaj jest za wcześnie, żeby mówić o konkretnych rzeczach – mówił Borowski. Dodał również, że sytuacja finansowa w Bielsku Podlaskim jest na tyle dobra, że nawet gdyby nie pozyskano żadnych zewnętrznych dotacji, to i tak to przedsięwzięcie zostanie zrealizowane w czasie 15 miesięcy. Nie wykluczony jest kredyt bądź emisja obligacji.
Kwiaty, szkło i stół do ping -ponga
Do przetargu na wykonanie robót budowlanych stanęły 2 firmy z Bielska Podlaskiego i 2 z Białegostoku. Architekci poszli w stronę nowoczesnego stylu – odcieni szarości, szkła i geometrycznych form. Sercem przyszłego Centrum Kultury ma być sala kinowo – teatralna na 380 osób, w miejscu dawnego kina „Znicz”, której przebudowa wzbudza emocje wśród seniorów. – Ściany sali widowiskowej pokryte są od wewnątrz piękną tkaniną w kwiaty i lata 70. BDK kojarzy się właśnie z nimi. Niestety, tych kwiatów już nie będzie, jednak chcemy upamiętnić to, że służyły one wiele lat naszym mieszkańcom. Są różne pomysły, by je wyeksponować, być może powiesimy je w antyramach jako obrazy, już w nowym budynku – powiedziała dyrektor BDK, Elżbieta Fionik. W planach są także m.in.: pracownie plastyczne, teatralne, sala konferencyjna, studio nagrań, kawiarenka, sklepik z pamiątkami. Odnowiona zostanie również okolica obiektu (zaznaczona na mapie). Na tych, którzy wolą wypoczynek na świeżym powietrzu, będą czekały stoliki do gry w szachy, tenisa stołowego, siłownia pod chmurką i nowe ławki.
Rewitalizacja BDK i byłego kina „Znicz” jest dużym przedsięwzięciem, dzięki któremu poprzeczka co do inwestycji kulturalno - edukacyjnej poszła bardzo wysoko. Czy Bielsk ją przeskoczy? O tym przekonamy się już za 15 miesięcy.
BP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie dobrze. Nie po to Bielsk czekał tyle lat na budowę BDK-u, by teraz się nad nią zastanawiać. Trzeba robić i już. Więcej żadna kasa na to się już nie trafi.
Będzie dobrze. Nie po to Bielsk czekał tyle lat na budowę BDK-u, by teraz się nad nią zastanawiać. Trzeba robić i już. Więcej żadna kasa na to się już nie trafi.