Połamane drzewa w lesie grubości ręki na długości około 10 metrów, rozbity samochód. To efekt brawurowej jazdy młodych ludzi w niedzielny poranek 14 września.
- Około 9.25 na trasie Dołubowo - Dziadkowice kierujący osobowym autem Volkswagenem Passatem nie dostosował prędkości do warunków panujących na łuku drogi i wjechał do przydrożnego rowu. W zaroślach, w które wjechał pojazd, został on obrócony i zatrzymał się obok drzewa. Osoby jadące samochodem doznały ogólnych obrażeń. Wszyscy byli w stanie nietrzeźwości. Obecnie trwają czynności w ustaleniu kto kierował Passatem - powiedział Jarosław Poniatowski z siemiatyckiej policji. W akcji ratunkowej wzięli udział strażacy z PSP Siemiatycze i OSP Dołubowo, którzy zostali dłużej w celu wyciagnięcia z lasu rozbitego samochodu.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze