Parafia rzymskokatolicka pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Tokarach obejmuje trzynaście miejscowości. Od czterech lat proboszczem jest tutaj ks. Bohdan Sawicki, który podkreśla, że bardzo polubił tę miejscowość.
- Czy praca duszpasterska na pograniczu różni się od pracy w innych miejscowościach? - pytamy księdza proboszcza.
- Występuje dosyć duża różnica w praktykach religijnych. Widać, że przenikają dawniejsze tradycje i zwyczaje. Zauważyłem, że nabożeństwo odprawiane codziennie o stałej porze gromadzi tylko tych ludzi, którzy ją zamawiają. Nie przychodzą wówczas inni wierni, chyba, że zostaną o to poproszeni. Dla mnie jest to swoisty ewenement, z którym nie spotkałem się nigdzie wcześniej. Zawsze w parafiach są ludzie, na przykład emeryci, którzy mają wolny czas i na bieżąco uczęszczają na nabożeństwa. Natomiast tu u nas kwestia ta wygląda nieco inaczej. Uważam to za znaczną różnicę w pracy duszpasterskiej, jaka występuje pomiędzy parafią w Tokarach, a innymi miejscowościami. Z kolei inne nabożeństwa związane na przykład ze świętami, gromadzą w naszej świątyni wszystkich parafian.
- Jaka jest historia kościoła w Tokarach?
- Początki parafii sięgają XVI wieku. Historia tych ziem wiąże się przede wszystkim z działaniami na rzecz niszczenia świątyń. Na przykład po powstaniu styczniowym rozebrano kościół w Tokarach i na przekór zbudowano z materiałów pozyskanych z rozbiórki kaplicę na cmentarzu w Telatyczach. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. kościół powrócił na swoje miejsce, lecz odzyskanych materiałów starczyło zaledwie na niewielką kaplicę. Ponadto w pewnym okresie swego istnienia parafia nosiła nazwę w Wielanowie, później w Wilanowie. Stąd wzięła się lokalizacja cmentarza parafialnego, który znajduje się przy wsi Wilanowo około 2 km od Tokar.
Obecna świątynia powstała w 1935 r. z inicjatywy ówczesnego proboszcza - M. Kasprowicza oraz parafian. Jest to specyficzny styl zakopiański. Na terenie Polski płn. - wsch. nie ma świątyni o podobnej architekturze. Kościół powstał jest na planie krzyża. Znajdują się w nim dwa boczne ołtarze. Jeden z nich poświęcony jest św. Antoniemu, drugi Wniebowzięciu Matki Najświętszej. Można mówić również o dwóch bocznych nawach, z małym jednak wyjątkiem, bo nawy te nie ciągną się przez całą długość nawy głównej, lecz są zdecydowanie krótsze.
Kilkakrotnie kościół był gruntownie remontowany. Większa naprawa to remont dachu, który pokryto miedzianą blachą. Ostatnio cały teren kościoła ogrodziliśmy. Obecnie trwa remont wnętrza kościoła. Ściany obijane są nową szalówką. Wszystkie prace odbywają się pod nadzorem konserwatora zabytków, są prowadzone według wskazówek fachowych rzemieślników, bo najważniejsze to nie zaszkodzić architekturze świątyni, a dla przyszłych pokoleń zostawić nie zmieniony styl jej wnętrza.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze