16 lutego wieczorem strażacy dwukrotnie byli wzywani do bloku przy ul. Kościelnej 4a w Siemiatyczach. Przyczyna – wyczuwalny dym na klatce schodowej.
Wykrywacz nie wykrył gazów niebezpiecznych. Sprawdzono instalację elektryczną w kotłowni – była w porządku. Strażacy użyli też kamery termowizyjnej, która wykrywa źródło ciepła, sprawdzili mieszkania. Jednak źródła dymu nie udało się ustalić. Przewietrzono więc tylko pomieszczenia.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski
Komentarze