Około 100 motocyklistów zjechało się we wtorek, 1 lipca, na parking koło Biedronki na Zamościu w Siemiatyczach. Ludzie przyglądali się, zleciały się dzieciaki, co drugi samochód przystanął, bo widok był rzadki.
Motocykliści kupili słodycze i pojechali do Zakładu Opiekuńczo - Leczniczego w Bacikach Średnich. Wcześniej znalazł się też sponsor, który ufundował maskotki. Wszystko to trafiło do dzieci przebywających w ZOL na koloniach Caritasu. Całość zorganizował ksiądz Janusz z Bielska Podlaskiego, zagorzały motocyklista. Jedna grupa motocyklistów przyjechała z Bielska Podlaskiego, po drodze dołączyli do niej amatorzy motorowych eskapad z Dziadkowic, Dołubowa i Grodziska, a przed Biedronką czekali już motocykliści z Siemiatycz. Zdaniem uczestników tej akcji, największą frajdę dzieci miały z przejażdżki motocyklami, bo każdy z nich miał możliwość, nawet po kilka razy, być przewiezionym harlejem lub yamahą.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze