Tradycja malowania kurzych jaj wywodzi się z pogańskich wierzeń. Najstarsze znalezione pisanki pochodzą sprzed kilku tysięcy lat. Jedną z pisankarek w naszym powiecie jest pani Irena Kowlaczuk z Moszczony Pańskiej.
Tak jak trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez choinki, tak nie sposób mówić o Wielkanocy bez pisanek. Zrobienie ładnej pisanki, przy użyciu pszczelego wosku to bardzo pracochłonne zajęcie, ale dla tych, którzy je kochają jest jak nałóg. O to jak powstaje pisanka, zapytaliśmy jedną z mieszkanek Moszczony Pańskiej, panią Irenę Kowalczuk.
Pani Irena maluje pisanki od ponad 40 lat. Będąc małym dzieckiem, przyglądała się z ciekawością, jak robi to jej mama. Z czasem sama zaczęła sięgać po pierwsze jajka, a gdy wyszła za mąż zajęła się pisankarstwem na dobre, na własną rękę. Początkowo robiła to w ni......
To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze