Reklama

Mielnik - Wyciąć w pień?

26/03/2014 15:19

Wspólnota gruntów w Mielniku wystąpiła do gminy z wnioskiem o wycinkę i zabiegi pielęgnacyjne drzew, zlokalizowanych w bliskim sąsiedztwie Góry Zamkowej. We wniosku drzewa były ujęte jako zagrażające.

Nie wzięto natomiast pod uwagę faktu, że drzewa znajdują się w obszarze parku krajobrazowego i Natury 2000 oraz są zasiedlone przez liczne gatunki ptaków, w tym również chronionych, m.in. dzięcioła zielonego, dzięcioła czarnego, kilka gatunków sów oraz najliczniejsza grupa szpaków. Potrzebna jest w tym przypadku dodatkowa zgoda regionalnej dyrekcji ochrony środowiska.

Reklama

Kiedy wspólnota uzyskała zezwolenie od wójta gminy Mielnik, wynajęta firma przystąpiła do prac. Całość pozyskanego surowca drzewnego była na miejscu ścinki zrębkowana. Podczas wykonywania powyższych zabiegów należało zwrócić uwagę na ptasie gniazda oraz dziuple, w których ptaki gniazdowały. Zostały ogłowione kilkudziesięcioletnie (ok. 80 lat) wierzby, które były idealnym środowiskiem dla ptaków oraz innych gatunków zwierząt. Wycięte zostały w pień wszystkie drzewa i krzewy rosnące wokół wierzb. Zdjęcia obok przedstawiają zaistniałą sytuację.

- Wygolili wszystko co się dało. Nawet między starymi drzewami – mówi jeden z mieszkańców.

Reklama

- Wzięli firmę, najprostsza linia oporu, ciąć z drabiny. Małe koszty, a duży zysk materiału. Nie patrzą na to, jak to wygląda. Mówią, że za parę lat to będzie to ładnie wyglądać, guzik będzie to wyglądać (...). Ucinane były drzewa, które w ogóle nie zagrażały – opinia drugiego z mieszkańców.

- To jest aleja zasadzona prawdopodobnie w rocznicę śmierci Piłsudskiego w 1936, jak ja słyszałem strzelcy mielniccy ponoć zasadzili – dodaje.

Na podstawie art. 52 ustawy o ochronie przyrody, w terminie od 1 marca do 15 października, zakazuje się usuwania gniazd ptasich z obiektów budowlanych i terenów zieleni i nie można w tym czasie prowadzić ścinki drzew. Nieprzestrzeganie bądź naruszenie któregokolwiek z tych zakazów lub ograniczeń obowiązujących w stosunku do ptaków objętych ochroną gatunkową, w tym niszczenie ich gniazd w okresie lęgowym, skutkuje - w myśl art. 127 Ustawy o ochronie przyrody - karą grzywny lub aresztu.

Reklama

Zabiegi w obrębie korony powinny obejmować usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub szczególnie zagrażających. W przypadkach, gdy drzewa stwarzają zagrożenie dla obiektów budowlanych i urządzeń technicznych, należy usunąć jedynie gałęzie wchodzące w kolizję z tymi obiektami. Natomiast kształtowanie korony dotyczy tylko takich drzew, których wiek nie przekracza 10 lat. Dla drzew w wieku do 10 lat można dokonać redukcji korony, jednak należy ją przeprowadzić zgodnie z zasadami sztuki ogrodniczej i nie powinna ona przekraczać 50%. Taki zabieg są w stanie przeżyć tylko młode, witalne drzewa. W żadnym wypadku nie wolno dokonywać takiej redukcji dla drzew starych, gdyż mogą one po takim zabiegu obumierać.

Często preferowany przez firmy zabieg ogławiania, oprócz zniszczenia walorów estetycznych drzewa prowadzi często do powstawania zaburzeń w statyce drzew ze względu na podniesienie lub przesunięcie ich środka ciężkości. Dodatkowo drzewa narażane są na patogeny grzybowe. Ogławianie prowadzi także do zagłodzenia drzewa. Usuwając od 50 do 100% ulistnionej korony drzewa doprowadza się do stopniowego jego obumierania.

Reklama

Przypadek wycinki drzew w Mielniku jest zaprzeczeniem Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. W trakcie trwania prac mieszkańcy, widząc tę sytuację, zawiadomili Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Białymstoku.

- W poniedziałek (17 marca), po naszej interwencji, wstrzymano prace, ale tylko na dwie godziny – mówi pan Roman.

W Urzędzie Gminy Mielnik nikt nie chciał udzielić informacji na temat ścinki drzew.

- Ja nie wiem, czy ja mogę udzielić takich informacji. Lepiej porozmawiać z sekretarzem gminy – mówiła urzędniczka.

Reklama

- Nie mam wiedzy na ten temat - powiedział sekretarz Piotr Wysocki.

Mieszkańcy mieszkający w bliskim sąsiedztwie działki, na której prowadzona jest ta rabunkowa gospodarka postarają się, aby sprawa drzew została wyjaśniona.

Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. NG

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama