Reklama

Miejska farsa? - Siemiatycze

17/06/2010 17:36
„Nie będę brał udziału w tej farsie” – powiedział radny Mudel, po czym opuścił salę obrad rady miasta, zamknąwszy z impetem drzwi z drugiej strony.

          Obrady XLV sesji rady miasta Siemiatycze rozpoczynało 14 radnych, ale liczba ta zmieniła się po minucie trwania sesji. Kiedy przewodnicząca rady przedstawiła proponowany porządek obrad, o głos poprosił radny Mudel. Zauważył, że w materiałach do sesji, które otrzymał nie ma żadnych dokumentów, mówiących o podwyżce cen za wodę i ścieki (podjęcie uchwały w tej sprawie znalazło się w proponowanym porządku obrad). Okazało się, że żaden radny nie otrzymał takich materiałów, ale one są.           - Materiały są w biurze rady. Radni byli o tym informowani. Nie ma takiego obowiązku, by wszystkie materiały państwu kserować i dostarczać. Dokumenty dostarczone przez pana Mayera są obszerne, to prawie książka, którą trudno byłoby kserować w tylu egzemplarzach i każdemu radnemu przedkładać – wyjaśniła problem przewodnicząca rady miasta, Agnieszka Sitarska.           Na reakcję oburzonego radnego nie trzeba było długo czekać: - Oglądając te materiały, które otrzymałem, doszedłem do wniosku, że ja nie bardzo mam co robić na tej sesji. Nie chcę brać udziału w farsie, w związku z tym przepraszam państwa, ale nie będę uczestniczył w tej sesji – wytłumaczył radny Mudel, po czym wyszedł z sali obrad.           Głosowanie nad uchwałą w sprawie zatwierdzenia nowych stawek za wodę i ścieki, które odbyło się chwilę później, pokazało, że chyba nie tylko ten radny nie znał dokumentacji dostarczonej przez PK. W głosowaniu 6 radnych wstrzymało się od głosu, 7 było przeciwnych przyjęciu tej uchwały. W związku z powyższym w najbliższym czasie mieszkańcom Siemiatycz nie grożą podwyżki za zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Do następnej próby przeforsowania projektu PK.
          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama