Reklama

„Maksbud” czeka na decyzje

08/06/2006 20:49
Są miejsca pracy w "Maksbudzie". Tylko trzeba tymczasowo dojeżdżać do Bielska Podlaskiego. Przepisy opóźniają rozpoczęcie inwestycji. W ubiegłym roku "Maksbud" zakupił działkę przy ul. Kościuszki w Siemiatyczach. Została ona ogrodzona i - jak na razie - cisza. Inwestycja utknęła w martwym punkcie.
          - Jaka jest tego przyczyna?
          - Czekamy na pozwolenie na budowę, które powinno wydać Starostwo Powiatowe w Siemiatyczach - mówi dyrektor naczelny PDM „Maksbud” sp. z o.o. Jan Miniuk. - Urząd Miasta Siemiatycze wydał pozytywną decyzję o warunkach zabudowy. Niestety, nie mamy owej decyzji ze starostwa. Bez takiego pozwolenia nie możemy rozpocząć konkretnych prac budowlanych. Jak tylko otrzymamy pozytywną decyzję, to będziemy działać.
          - Więc na razie nic się nie dzieje na zakupionym placu?
          - Całość jest ogrodzona i czeka tylko na decyzje urzędnicze. Finansowo i organizacyjnie jesteśmy gotowi. Mamy zgodę na przeprowadzenie linii energetycznej do naszego zakładu. Podobna sytuacja jest z linią gazu. Jednoznacznie można powiedzieć, że przepisy pod inwestycje są niedoskonałe i zagmatwane. Zamiast pomagać, to często utrudniają i straszliwie przeciągają w czasie.
          - Czy zgłaszają się osoby zainteresowane pracą?
          - Zatrudniliśmy już dwie osoby z Dziadkowic. Jednego inżyniera i kierowcę. Mamy kolejne miejsca pracy. Jednak ludzie nie chcą dojeżdżać na razie do Bielska Podlaskiego. Dajemy nawet mikrobus z naszej firmy, który stacjonowałby w Siemiatyczach i przywoził pracowników do Bielska Podlaskiego i odwoził do Siemiatycz. Niestety, nikt nie chce dojeżdżać. A przecież takie zatrudnienie byłoby tylko do momentu uruchomienie zakładu w Siemiatyczach. Wówczas pracownicy przejdą do pracy tutaj, na miejscu. Mamy dużo pracy i inwestycji do wykonania. Płacimy dobrze. Tylko wynika z tego, że chyba ludzie nie za bardzo chcą pracować.
          - Chętni do pracy mogą się nadal zgłaszać?
          - Jeśli są osoby chętne, to zapraszam do nas. Przecież nie mogę zatrudniać ludzi w Siemiatyczach, skoro nie możemy z przyczyn proceduralnych rozpocząć jeszcze inwestycji. Jestem trochę zaskoczony taką sytuacją i podejściem ludzi.
          - Czy przystąpicie do negocjacji lub przetargu na dokończenie przebudowy drogi E19 na odcinku rzeka Bug - Siemiatycze?
          - Przewidywałem, że warszawska firma wyłoży się na tej budowie. Tak jest, kiedy bierze się pod uwagę tylko kryterium cenowe. Obniżają stawki poniżej realiów, a później powstaje jedno wielkie bagno. Oczywiście przystąpimy do negocjacji lub nowego przetargu. Zaproponujemy normalną cenę, za którą można wykonać całość solidnie. Będziemy chcieli zrobić odpowiednio ten odcinek trasy E19. Czy zostaniemy wybrani? Zobaczymy w najbliższym czasie.
          Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama