Reklama

Kłopotliwy pies - Nurzec Stacja

04/02/2009 17:59
Od kilku miesięcy stałym „klientem” jednego z nurzeckich sklepów jest bezpański chyba pies. Piszę chyba, bowiem tego dokładnie nikt nie wie. Od jakiegoś czasu zwierzak codziennie jest pod sklepem, wprowadza i odprowadza każdego klienta, prawdopodobnie oczekując na coś do jedzenia.

          A biorąc pod uwagę fakt, że od kilkunastu tygodni pies przebywa tam codziennie, należy domniemywać, że jest również dokarmiany. Pies wprawdzie nie jest groźny i stali bywalcy nie mają najmniejszych obaw, by wejść lub wyjść ze sklepu. Ale klienci przejezdni, dorośli, a zwłaszcza dzieci mogą czuć się czasami nieswojo, tym bardziej, że zwierzę do małych nie należy. Bywa, że zwracają uwagę ekspedientkom w sklepie.
          - On jest tutaj non stop. To jest naprawdę bardzo uciążliwe, bo kiedy jest zimno, wówczas pies uporczywie pcha się do środka. A kiedy wejdzie do środka, mamy duży problem, by go stąd wygonić. Zgłaszaliśmy już do gminy ten problem, ale czas mija, a pies jak codziennie był, tak nadal jest. Klienci zwracają nam uwagę, ale co my mamy zrobić – powiedziała jedna z pracownic sklepu.
          Zwierzę sprawia wrażenie ślepego. Obserwując też jego reakcję na człowieka, każdemu właściwie łasi się do nóg, można stwierdzić, że pies nie jest groźny. Ale wszystko może być pozorne. Już nie raz mieliśmy do czynienia z przypadkami, kiedy pies wydawał się być najwierniejszym przyjacielem człowieka, a w konsekwencji ta przyjaźń kończyła się okaleczeniem, a nawet śmiercią człowieka. By i tym razem nie było podobnie.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama