Przybyły równo 20 lat temu i przez ten czas wniosły w lokalną społeczność wiele dobra. Mowa o Siostrach Urszulankach Niepokalanej Maryi Panny z Gandino (Włochy), które w minioną sobotę, 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodziły 20-lecie swojej obecności i pracy w Nurcu Stacji, w diecezji drohiczyńskiej.
Tego dnia w nurzeckim kościele uroczystą mszę św. w intencji sióstr odprawili księża: Tadeusz Syczewski (wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej), Piotr Klejzerowicz (proboszcz nurzeckiej parafii), Sylwester Falkowski oraz kapłan z Włoch. Na uroczystości zgromadziło się wielu zaproszonych gości, przedstawicieli lokalnych władz samorządowych i miejscowych instytucji, osób świeckich i duchownych zarówno z Polski, jak i Włoch, dlatego niektóre elementy mszy św. odprawiano również w języku włoskim.
W imieniu sióstr, które w 1995 r. osiedliły się w Nurcu i rozpoczęły swoją posługę, efektem której było założenie m.in. Domu Betania, głos zabrała siostra Laura Boshi:
- Nie przyjechałyśmy tu, żeby was uczyć. Przyjechałyśmy tu, żeby dzielić się z wami tym, co mamy. Można powiedzieć, że przez te 20 lat nie oszczędzałyśmy się, intensywnie pracując w tej społeczności, w duchu naszego charyzmatu troszcząc się i niosąc pomoc najuboższym. (...) Przez te 20 lat 5 polskich dziewcząt dołączyło do naszego zgromadzenia, dziś wszystkie są siostrami i są obecne wśród nas.
Efekt 20 lat obecności sióstr w Polsce, to nie tylko działalność w Nurcu i diecezji drohiczyńskiej, to nie tylko Dom Betania. To także działalność w Legionowie: Dom Samotnej Matki i Dziecka, ośrodek pomocy psychologicznej, mieszkania chronione dla pełnoletnich wychowanek pieczy zastępczej, a od 3 lat również niepubliczne przedszkole.
Siostrom Włoszkom Laurze, Marii, Dominice (które jako pierwsze pojawiły się w Nurcu w 1995 r.), siostrom Polkom - Edycie, Małgorzacie, Katarzynie i pozostałym, które złożyły wieczystą profesję w zakonie Urszulanek życzymy zdrowia i sił do dalszej pracy apostolskiej, nie tylko na ziemi podlaskiej.
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze