Remiza Ochotniczej Straży Pożarnej to nie tylko miejsce spotkań strażaków i "odpoczynku" sprzętu gaśniczego. Bardzo często jest to centrum życia towarzyskiego i kulturalnego całej okolicy. Tak też jest i w Perlejewie.
Poprosiłem pana Zbysława Radziszewskiego, prezesa Zarządu Gminy, oraz pana Andrzeja Leszczyńskiego, prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej, o nieco informacji o samej OSP i o jej działalności od momentu powstania.
- Wszystko zaczęło się w 1977 roku, bo wtedy powstała w Perlejewie Ochotnicza Straż Pożarna - opowiada pan Radziszewski. - Na początku było "goło i boso", więcej zapału niż działania, bo nie mieliśmy ani porządnego sprzętu, ani miejsca, gdzie można by składować nawet to, czym dysponowaliśmy. Ale poszliśmy po rozum do głowy i dość szybko zbudowaliśmy "patelnię", takie deski do tańczenia na podwyższeniu, i zaczęliśmy organizować zabawy taneczne. Cała okolica przychodziła na te zabawy, ludzie płacili za wstęp jakieś niewielkie grosze, bawili się, a my w ten sposób zdobywaliśmy fundusze dla OSP. Potem zbudowaliśmy dach nad "patelnią", żeby można było tańczyć i przy gorszej pogodzie, a jeszcze później obudowaliśmy wszystko ścianami i powstała sala taneczna, a jednocześnie remiza. I wszystko to była własna praca, coś na zasadzie czynu społecznego, niektórzy strażacy to nawet dawali darowizny - różne materiały do budowy. Przez lata sala zarobiła dla nas tyle gotówki, że zbudowaliśmy garaż z prawdziwego zdarzenia, z wodą, ogrzewaniem olejowym, i to na trzy samochody!
- No i kupiliśmy jeszcze obok teren, około 1 hektara, na którym mamy zamiar postawić nową salę widowiskowo - rekreacyjną - dodaje pan Leszczyński, - ze sceną, widownią, z zapleczem na ewentualne wesela i oczywiście pomieszczeniem dla straży, na posiedzenia zarządu i spotkania strażaków. Chcemy też rozbudować garaż, bo teraz mamy już cztery samochody, w tym jeden chyba najstarszy w powiecie! Już nawet zaczęliśmy prace przy fundamentach, na razie przerwaliśmy, bo zima. A wszystko znów chcemy zrobić własną pracą, tyle, że dziś już jest nieco trudniej zgromadzić fundusze, ludzie rzadziej chcą się bawić, fiskus łakomie patrzy na wszystkie wpływy, ale myślę, że jakoś sobie poradzimy. Może władze samorządowe dadzą jakieś wsparcie, może znajdzie się jakiś sponsor, który wspomoże nas paroma złotymi, teraz przecież firmy i osoby fizyczne mogą sobie 1% dochodu przeznaczonego na darowiznę odpisać od podatku?
- Wójt, na przykład, pomógł nam z materiałem do budowy - dodaje pan Radziszewski. - W porozumieniu z nim, tej zimy, dokonaliśmy przecinki drogi w lesie i otrzymaliśmy za to sporo drewna na deski i krokwie. To jest konkretna pomoc.
- A co w się dzieje w samej OSP? - pytam obu panów. - W tej chwili mamy 27 czynnych strażaków oraz dwie drużyny młodzieżowe do lat 16, dziewczęcą i chłopięcą, każda po 10 osób. No i liczymy na to, że z nich wyrosną nasi następcy, a możemy na to liczyć, bo, na przykład w zeszłym roku chłopcy zajęli II miejsce w zawodach powiatowych, a dziewczęta I miejsce w zawodach gminnych, powiatowych i wojewódzkich. W nagrodę za I miejsce w zawodach wojewódzkich dziewczęta spędziły dwa tygodnie na obozie szkoleniowo - wypoczynkowym w Bacikach Średnich. Poza tym, nasze dziewczęta, po raz pierwszy jako reprezentantki województwa, wzięły udział w zawodach krajowych i na 18 startujących drużyn zajęły 11 miejsce. Ktoś mógłby grymasić, że dopiero 11, ale proszę, tu są rezultaty, drużyna, która zajęła 10 miejsce wyprzedziła nasze dziewczynki tylko o 3 setne sekundy! A przecież te zawody mają dwa etapy: pierwszy to sztafeta, składająca się z 8 odcinków i na każdym odcinku inne zadanie, oraz drugi - działanie jak w prawdziwej akcji, na celność, z użyciem hydronetki. Walka tam była zażarta, w grę wchodziły setne i dziesiąte części sekund, więc uważamy, że 11 miejsce to wielki sukces naszych debiutantek.
Trzeba dodać też, że od 8 lat OSP Perlejewo należy do Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego, poważnej organizacji, której struktura pozwala na bardzo szybki system powiadamiania o pożarze i przez to - szybkie reagowanie. W gminie Perlejewo, we wszystkich drużynach OSP jest około 240 druhów, co w powiecie siemiatyckim stawia ją na drugim miejscu, po gminie Drohiczyn. Mają też dobrą współpracę z zarządem powiatowym straży pożarnych - we władzach powiatowych zasiadają trzy osoby z Perlejewa: Zbysław Radziszewski jest wiceprezesem zarządu powiatowego, Henryk Zdziechowski - członkiem zarządu, a Andrzej Przystupa - członkiem powiatowej komisji rewizyjnej. Oprócz tego członkowie OSP corocznie organizują obchody Dnia Strażaka, biorą udział w wielu uroczystościach kościelnych i diecezjalnych, a także w pielgrzymkach - na przykład w zeszłym roku do Lichenia, autokar zapewnił im wójt gminy bezpłatnie, zaś w tym roku w maju planują pielgrzymkę do Częstochowy. Jest w Perlejewie OSP - i oby była zawsze. Dziękuję serdecznie panom prezesom za rozmowę.
Tadeusz Sikorski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. TS
Komentarze