W nocy z 20 na 21 czerwca od uderzenia pioruna zapalił się dom drewniany na podmurówce wraz z przybudowanym do niego warsztatem samochodowym w Jesionówce w gm. Dziadkowice.
Pożar zauważył jeden z sąsiadów ok. godziny 4.00 nad ranem ale z powodu braku prądu nie mógł nigdzie zadzwonić. Straż pożarną powiadomili ok. godziny 5.00 dalsi sąsiedzi, do których poszedł po pomoc. Zadzwoniono także po właścicieli domu, którzy mieszkają w Siemiatyczach. Niestety za późno zauważono pożar i nic z domu ani warsztatu nie dało się uratować. Pierwsi na miejsce dojechali strażacy ochotnicy z Dziadkowic. Niedługo po nich dołączył kierowca wozu strażackiego z Żurobic, oraz strażacy JRG z Siemiatycz. Do pomocy dojechało również OSP Hornowo i kilku ochotników z Dziadkowic. Łącznie pracowało ok. 20 strażaków. Musieli oni wynieść z piwnicy i warsztatu butle gazowe, aby zapobiec ich wybuchowi. Prace strażaków na miejscu pożaru m.in. przeszukanie zgliszcz trwały kilka godzin i zostały zakończone przed godziną 10.00. Poniesione straty bardzo ciężko oszacować, ale niewątpliwie będą ogromne, bo w warsztacie spłonął m.in. samochód oraz wiele części samochodowych i elementów wyposażenia.
Komentarze