Wieloletniej tradycji Samorządu Uczniowskiego Zespołu Szkół w Siemiatyczach stało się zadość również w tym roku. Choć początkowo tegoroczna, 12, edycja „Jesiennych treli” stała pod znakiem zapytania ze względu na brak chętnych.
Dopiero kilka dni przed „festiwalem” rozwiązał się jakiś worek z „artystami” i okazało się, że „śpiewać każdy może”. Rosnąca jednak z roku na rok popularność tej imprezy, o czym świadczy ostateczna liczba uczestników (34) i liczna widownia, niestety nie jest wprost proporcjonalna do poziomu artystycznego. Znacznej części wykonawców zabrakło zwyczajnie odrobiny samokrytyki i realnej oceny własnych możliwości wokalnych. Rytmiczny krzyk, czy wręcz „wydzieranie” się do mikrofonu, to jeszcze nie jest śpiew. A kiedy ten krzyk dodatkowo obciążony jest nieczystymi dźwiękami, to komuś, kto obdarzony jest choć minimalnym słuchem muzycznym, trudno było odczuwać przyjemność ze słuchania i oglądania tych występów. Przedzierając się przez tłum rozkrzyczanej młodzieży, zupełnie przypadkiem usłyszałam komentarz jednej z dorosłych osób: „że też niektórzy mają odwagę”. Powyższa ocena oczywiście nie dotyczy wszystkich. Wśród 34 wykonawców znalazło się kilka całkiem udanych występów, ciekawych i mocnych głosów. Pięcioosobowe jury wybrało kilku wykonawców, którym przyznano równorzędne nagrody. Nagrodę starosty siemiatyckiego otrzymała Paulina Kosińska, nagrodę burmistrza Siemiatycz - Piotr Bolesta, nagrodę przewodniczącego rady miasta - trio wokalne „KaEmPi”, nagrodę przewodniczącego rady powiatu - duet „K” (również wyróżnienie Katolickiego Radia Podlasie), nagrodę dyrektora SOK - zespół „Fort”, nagrodę komendanta powiatowego policji - Edyta Paszkowska. Nagrodę publiczności, ufundowaną przez dyrektora i radę rodziców siemiatyckiego zespołu szkół, otrzymał zespół „Cześć wam”. Zespół „Trash hate” wyróżniono nagrodą w postaci supportu przed koncertem zespołu „TSA”, który odbędzie się w Białymstoku.
Komentarze