Prawie od roku w mediach, zwłaszcza internetowych, zasypywani jesteśmy informacjami na temat koronawirusa wywołującego COVID 19, towarzyszących dolegliwości i innowacyjnych, wręcz cudownych metod leczenia. Nierzadko też słychać: "informacja poufna, ale sprawdzona, z pewnego źródła, nikt jeszcze o tym nie mówi, bo to tajemnica".
Czy wierzyć we wszystko? Czy każdy miły pan, ubrany w lekarski kitel, podpisany na pasku "prof. XYZ", mówiący w obcym języku i przedstawiony jako "wykładowca prestiżowej uczelni" (najlepiej zagranicznej) naprawdę nim jest? Czy każde zdjęcie, film, post zobaczone na facebooku są prawdziwe?
Jak pokazują doświadczenia ostatnich miesięcy - niekoniecznie. Sprawdzano oryginalność zdjęć, filmów. Okazywały się niejednokrotnie zmanipulowane, wycięte z kontekstu.
Po co? By wzbudzić strach, dezinformację.
Fake news to według definicji PWN: "nieprawdziwe, fałszywe wiadomości, najczęściej rozpowszechniane przez tabloidy w celu wywołania sensacji, bądź zniesławienia kogoś (…)". Nie ma formalnej definicji tego pojęcia. Zwykle mamy do czynienia z jego luźnym tłumaczeniem. Głównym zadaniem rozpowszechnienia fałszywej informacji jest celowe wprowadzenie czytającego w błąd lub zszokowanie go. Zwykle zawiera ona trochę prawdy, ale również żartu lub dezinformacji. Dlatego niestety tak trudno czasem rozróżnić fake news od faktu.
Pamiętacie państwo wielokrotnie powtarzane hasło, że wirus SARS-CoV-2 może przenosić się przez sieć komórkową 5G. Nie zbadano tego. Wiadomo jednak, że SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową i kontaktową (przez dotyk skażonej powierzchni, a następnie do oczu, ust lub nosa). Albo poradę: Jeżeli możesz wstrzymać oddech na przynajmniej 10 sekund bez kaszlu lub uczucia dyskomfortu, to oznacza, że nie jesteś zakażony SARS-CoV-2. Niestety nie, to nie jest test na obecność wirusa. Kolejny pewnik - czosnek zapobiega COVID-19! Czosnek jest żywnością o właściwościach przeciwdrobnoustrojowych, wzmacnia odporność organizmu, ale niestety dotychczas nie udowodniono, że zapobiega infekcji akurat COVID-19. Często powtarzany też tekst, że picie alkoholu chroni przed zakażeniem SARS-CoV-2. Niestety. Ale nadużywanie alkoholu na pewno może zwiększać ryzyko problemów zdrowotnych. Ibuprofen pogarsza rokowania COVID-19. Nie. Jak dotąd nie ma dowodów na to, by stosowanie ibuprofenu zwiększało ryzyka zakażenia czy zaostrzało przebieg COVID-19. Tych przykładów można by wymieniać bez liku.
Jak znaleźć to co wartościowe, prawdziwe? Kiedy nawet w przypadku ministerialnych statystyk danych zachorowań pojawiają się rozbieżności. Komu wierzyć i czy wierzyć? Jak odróżnić fake od faktu?
Przede wszystkim powinniśmy każdej wiadomości przyjrzeć się krytycznym okiem. Zdarza się, że już na pierwszy rzut oka, informacja wydaje się nieprawdziwa, ale czasem jest to bardziej zakamuflowane. Zawsze zwracajmy uwagę na źródło informacji. Unikajmy bardzo kategorycznych opinii osób spoza branży medycznej, która zachęcają do stosowania tej samej metody leczenia niezależnie od wskazania.
Co może sugerować, że mamy do czynienia z fejkiem? Oczywiście część z nich indywidualnie nie musi świadczyć o podejrzanych treściach, ale powinny budzić podejrzenia, m.in. sensacyjne, krzykliwe tytuły, dziwny adres url albo nazwa źródła, dziwne, nierówne formatowanie tekstu, wykrzykniki, błędy ortograficzne, zła odmiana słów, nacechowane emocjonalnie język i zdjęcia; duża ilość dziwnych reklam ("schudnij 10 kilo w 3 dni", wizualnie odpychające reklamy np. usuwania pasożytów).
Dokładnie sprawdzajmy adresy materiałów, nazwy kont na platformach społecznościowych. Niektórzy twórcy stron z fake newsami tworzą portale, które wyglądają jak te należące do prawdziwych mediów, które już znasz. Zamiast prawdziwych adresów mogą to być np. wyborcza24.pl, onet.pt, tvn124.pl. Czasem trudno zauważyć, że to nieprawdziwe strony redakcji, bo wyglądają tak podobnie.
- W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się fałszywe informacje, jakoby w jednej z galerii handlowych (zmienia się jej lokalizacja) porwano dziecko. Sytuację taką, która rzekomo miała miejsce w Warszawie opisywał m.in. portal, który podszywał się pod redakcję Faktu. Zgadzał się logotyp, podobna była szata graficzna i kolorystyka, takie same nazwy podstron. Uwagę zwracać powinien jednak zupełnie inny adres. Strona internetowa prawdziwej redakcji Faktu znajduje się pod adresem fakt.pl oraz fakt24.pl. Fałszywa strona osadzona została pod adresem fakty24.ct8.pl. Strona prawdopodobnie służyła do wyłudzania danych - wyjaśnia Beata Biel, dziennikarka z mediami związana od 2001 r., początkowo jako dziennikarka i wydawca w programach reporterskich, potem także jako realizatorka telewizyjnych seriali i filmów dokumentalnych. Od 2014 r. prowadzi szkolenia dla dziennikarzy, w takich obszarach jak dziennikarstwo śledcze czy umiejętności cyfrowe, a od 2017 r. jest szefową projektu fact-checkingowego Konkret24 (www.konkret24.tvn24.pl) , którego dziennikarze sprawdzają, pokazują, co jest prawdą, a co fałszem. Weryfikują fake newsy, sprawdzają dane, analizują informacje z sieci.
Bardzo często fake news przybiera formę wizualną - wykorzystywane są do niej zmanipulowane albo wyrwane z kontekstu zdjęcia, przemontowane wideo, nieaktualne grafiki, przedstawiające zmanipulowane dane, albo poprawne, ale tak zaprezentowane, że można na ich bazie wyciągnąć błędne wnioski. Takie materiały szybciej wpadają w oko, więc i szybciej manipulują. Trudniej także je zweryfikować.
Są jednak narzędzia, które mogą nam w tym pomóc:
- Podstawową techniką weryfikacji zdjęć jest tzw. odwrócone wyszukiwanie obrazem, które pozwala na sprawdzenie, czy zdjęcie nie pojawiło się w sieci już wcześniej, przed zdarzeniem, które rzekomo opisuje, czy nie zostało zmodyfikowane, czy nie było już opisane jako fałszywe. Pomocne są w tym takie narzędzia jak np. www.images.google.com, na której możemy sprawdzić kiedy i gdzie dane zdjęcie było wykorzystane. Do weryfikacji zdjęć przydatne są TinEye; rozszerzenie na Chrome: RevEye; rozszerzenie na Firefox i Chrome: inVid; aplikacja Reversee, czy Fotoforensics, które podobnie jak inVid może pokazać, czy materiał nie został zmanipulowany. Możemy w nim także sprawdzić, czy na zdjęciu zachowano metadane - np. datę zrobienia, sprzęt, który do zrobienia zdjęcia wykorzystano.
Pomocna przy tym jest dobra znajomość technik wyszukiwania. Polecamy Google Scholar - wyszukiwarkę prac naukowych i wydawnictw akademickich.
Fact-checking - profesjonalna weryfikacja informacji i faktów. Zespoły fact-checkingowe najczęściej funkcjonują przy redakcjach lub jako niezależne organizacje pozarządowe, czasem także w środowisku akademickim. Przede wszystkim skupiają się na weryfikacji wypowiedzi polityków, urzędników lub innych wpływowych osób, które trafiają do przestrzeni publicznej. Co ważne, sprawdzeniu podlegają jedynie te informacje, które można zweryfikować, docierając do danych, statystyk, merytorycznych analiz lub dokumentów źródłowych. Weryfikacji nie podlegają opinie.
Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta "Media bliżej ludzi", finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA
ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze