Trzecie miejsce w XV edycji Ogólnokrajowego Konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” zajęli Maria i Jan Wojtkowscy z Moczydeł Pszczółek, gm. Perlejewo.
- To była niespodziewana nagroda – mówi pani Maria.
Gospodarstwo państwa Wojtkowskich jest nastawione na hodowlę bydła mlecznego. Na podwórku wyłożonym kostką widać gospodarską rękę. Czysto, schludnie, każda maszyna rolnicza ma swoje miejsce.
- Namówiła nas jedna pani z KRUS-u, na początku maja. Był to wówczas konkurs regionalny, gdzie też było III miejsce. I tak potoczyło się to dalej, były następne kontrole i znów ocena bardzo dobra. Przeszliśmy do etapu wojewódzkiego. Ocenę otrzymywało się za porządek w obejściu, na zewnątrz i wewnątrz pomieszczeń gospodarskich. Na przykład środki ochrony roślin muszą być w zamkniętych, oddzielnych pomieszczeniach, podobnie oleje do maszyn, progi są pomalowane, właściwa elektryka, czyli klosze wszędzie. Nie myśleliśmy, że uda się, ale nie ukrywam, że lepsze byłoby pierwsze miejsce i awans do konkursu centralnego. Nagrodą byłby ciągnik.
To byłby kolejny traktor w gospodarstwie Wojtkowskich. Właścicielka ma czym się pochwalić.
- Mamy cały park maszynowy, m.in. kombajn, ładowarka, 4 traktory, 3 samochody. Na wsi da się żyć, według mnie tylko legatowi się nie opłaci pracować na wsi.
Za III miejsce były nagrody, także od marszałka i wojewody, także z KRUS-u i ODR-u.
- Oprócz pucharów i dyplomów dostaliśmy dużą sprężarkę, myjkę samochodową, blender.
Rodzina Wojtkowskich jest wielopokoleniową, razem z panią Marią, jej mężem Janem mieszka syn Grzegorz z żoną Eweliną. A także mama pana Jana. Co drugi dzień z gospodarstwa jest odbierane 1400 litrów mleka.
W domu, w jednym z pokoi jest jeszcze dużo miejsca na kolejne dyplomy.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze