Mimo niepewności, co do dalszych skutków pandemii, albo bardziej obaw, jak rządzący będą to wykorzystywać do swoich interesów, odbywają się różne imprezy, w miastach, miasteczkach i wioskach. Mniejsze i większe, festyny, koncerty, zawody.
Po roku przerwy, część z nas nabrała apetytu na imprezowanie, by wszystko było tak jak dawniej. Muzyka gra, śpiewy płyną a stoły uginają się od "lokalnego jedzenie". Podlasie - "wielokulturowe" i ze "zdrową żywnością".
Niestety, tak jak dawniej już nie będzie.
W tym samym czasie kilka, czasem kilkanaście, czy kilkadziesiąt kilometrów stąd w lasach dzieją się ludzkie dramaty. Zimno i głód. Dramaty i cierpienie uciekinierów z różnych, egzotycznych dla nas krajów, ludzi takich jak my, mających dość życia pod rządami i terrorem religijnych fanatyków, przed prześladowaniami i śmiercią. Dzieci marzących o ciepłym ......
To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze