Reklama

Gdzie jest asfalt do Kozłowa ?

W jednym z lipcowych numerów naszego tygodnika pisaliśmy o mieszkańcach Kozłowa i kolonii Grodzisk, którzy w kilkuosobowej delegacji pojawili się na sesji rady powiatu, by po raz kolejny (po wielu rozmowach i pismach do przeróżnych instancji) zaapelować do władz powiatu o zajęcie się drogą Grodzisk – Kozłowo

Mieszkańcy twierdzą, że w porze deszczowej droga jest nieprzejezdna do tego stopnia, iż karetki pogotowia czy samochód z mleczarni odmawiają dojazdu do ich domostw. W relacji z tej sesji pisaliśmy również o tym, że do sprawy odniósł się dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, Jan Samojluk. Twierdził on wtedy, że wspomniana droga jest regularnie poddawana równaniu, a jej stan nie jest najgorszy. Poza tym Kozłowo posiada dojazd drogą asfaltową od strony Sypni. Na wspomnianej sesji mieszkańcy niewiele wskórali, poza obietnicą starosty, że w najbliższym czasie droga zostanie porządnie dożwirowana.

I na tym pewnie sprawa by się zakończyła, ale jeden z mieszkańców obecnych na tej sesji, kilka dni później udał się do wójta Grodziska i powiedział, że dyrektor PZD wprowadził obecnych na sesji w błąd, twierdząc, iż Kozłowo ma asfaltowy dojazd do wsi od strony Sypni. Mieszkaniec ów powołał się na naszą relację z tej sesji. Wówczas wójt miał powiedzieć, że to niemożliwe, by Samojluk mówił o dojeździe asfaltowym do Kozłowa, a sprawa jest już wyjaśniona, bo to redaktorka z gazety się pomyliła pisząc w ten sposób.

Reklama

       Tego, że się nie pomyliłam - jestem pewna, a panu wójtowi Grodziska, który na sesji nie będąc twierdzi, że pomyłka nastąpiła, mogę udostępnić nagranie audio tych słów. Dla zweryfikowania tego kto i w którym miejscu się pomylił, pojechałam do Kozłowa. Kilkunastu mieszkańców czekało na drodze we wsi.

       - Niech pani teraz napisze, że już nie walczymy o asfalt do Kozłowa, ale szukamy tego, co to zdaniem dyrektora Samojluka jest i łączy naszą wieś z Sypniami. Musi był, skoro tak twierdzi dyrektor PZD, ale chyba go zwinęli – mówił jeden z mieszkańców nie kryjąc swojej drwiny.

Reklama

       Przejechałam wspomnianą drogą z Kozłowa do Sypni i zaręczam, że asfaltu tam nie ma, a dyrektor Samojluk zwyczajnie się pomylił.  

       Mieszkańcy Kozłowa zapowiadają, że o swoją drogę będą walczyć do skutku. Jej fatalny stan nie dotyczy tylko pory deszczowej, kiedy jest błoto, koleiny a samochody grzęzną lub urywają części. W okresie suchym, latem wcale nie jest lepiej.

       - Samochodem szybciej niż 20 nie pojedziesz, a rowerem to zęby trzeba trzymać w garści, bo na tej drabinie żwirowej człowiek się cały trzęsie. To nie jazda, to jakiś żart – mówiła jedna z mieszkanek Kozłowa.

Reklama

      Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi     

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-09-19 17:54:09

    Pewnie jeszcze ropę naftowa wydobywają na ich drogę , 21-y wiek i my mamy się nazywać cywilizowanym krajem należącym to uni europejskiej ? W Polsce o ludzi się wogule nie dba tylko obiecuje i to nadodatek bez żadnej odpowiedzialności, ludzie krzyczą w władcy obiecują ....brak słów , na co podatki idą ? w kieszeń urzedasow ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-09-19 20:56:54

    A ludzie dalej głosują na te same "mordy", trzeba zastanowić się w jesiennych wyborach na kogo warto oddać swój głos.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-09-19 22:09:30

    Głosujcie dalej na tego nieudacznika... A już najpewniej wam w tej kadencji zrobi asfalt....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama