Z niepokojem obserwowaliśmy, jak tegoroczne upalne lato niszczy plony. Rolnicy już policzyli swoje straty spowodowane suszą. Z wielką nadzieją oczekiwano opadów. Początek sierpnia przyniósł upragnione deszcze.
Szczególnie z tego stanu rzeczy cieszą się grzybiarze. Już jest pierwszy wysyp borowików. We wsi Dołubowo każdy z trzech punktów skupu grzybów nie narzeka na ich brak. Jak powiedziała jedna z przyjmujących osób, codziennie jest ich od 100 do 180 kilogramów. Cena początkowo wynosiła 10 zł za kilogram, co dla wytrawnych zbieraczy dawało nawet ponad 300 zł dziennego zysku. Niektórzy w ciągu dwóch dni mogli zarobić tyle, ile niektórzy np. w ciągu miesiąca pracy w sklepie. W chwili obecnej, wraz ze wzrostem przyjmowanych kilogramów, cena spada i wynosi 6 - 7 zł. Codziennie w okolicznych lasach można spotkać tłumy grzybiarzy. Jedni zbierają grzyby w celach domowej konsumpcji, inni wyłącznie w celach zarobkowych. Apelujemy jednak do wszystkich - jeżeli nie jesteście pewni, czy grzyb jest jadalny, lepiej zostawcie go w lesie. Jeden grzyb mniej w koszyku nie zrobi różnicy a często może zaoszczędzić zdrowia bądź nawet uratować życie. Największy wysyp borowików spodziewany jest za dwa tygodnie. Grzybiarzom życzymy wysokiej ceny i pomyślnych zbiorów. BB, fot. BB
Komentarze