Reklama

Cresovia – osiem osób na walnym zebraniu - Siemiatycze

05/11/2010 22:50
W czwartek, 28 października, w sali SOK na walne zebranie MKS Cresovia Siemiatycze przyszło tylko ośmiu członków stowarzyszenia (licząc w tym prezesa Mirosława Sołomachę i członka zarządu Józefa Olszewskiego). Głównym tematem spotkania miało być powołanie komisji rewizyjnej w nowym składzie osobowym.
          Już na początku spotkania na sali pojawiły się głosy, że walne zostało zwołane z naruszeniem statusu stowarzyszenia. Dodatkowo bardzo niska frekwencja spowodowała, że zebrani zaproponowali, by zarząd zwołał walne zebranie w innym terminie. Dlatego też tego dnia nie powołano nowej komisji rewizyjnej, która nie istnieje co najmniej od marca tego roku.
          - Wiem, że wiceprezes Dariusz Łowicki zamierza zrezygnować z pełnienia swojej funkcji. Rezygnację złożył już członek zarządu Stanisław Świderski. Nie wiem dlaczego na dzisiejsze spotkanie nie przyszedł członek zarządu Aleksander Mudel - tłumaczył zebranym Mirosław Sołomacha, prezes zarządu MKS Cresovia Siemiatycze. - Po raz kolejny bardzo martwi mnie fakt, że taka garstka członków stowarzyszenia przyszła, by dowiedzieć się co się dzieje i pomóc klubowi. Nasz zarząd zamierza się podać do dymisji. Jednak wcześniej musimy powołać do życia nową komisję rewizyjną, która oceni i skontroluje nasze, ponad roczne, działania. Przejęliśmy klub ze sporym zadłużeniem i niestety z zadłużeniem będziemy zmuszeni przekazać go nowemu zarządowi, o ile taki zostanie wybrany. Obym się pomylił, ale obawiam się, że mogę być ostatnim prezesem tego stowarzyszenia. Szkoda, że na dzisiejsze spotkanie nie przyszli członkowie komisji rewizyjnej, którzy zostali wybrani w ubiegłym roku. Wówczas mogliby wytłumaczyć wszystkim, dlaczego zrezygnowali i nie rozliczyli się ze swojej pracy. Liczę, że na najbliższe walne zebranie przyjdzie dużo większe grono członków stowarzyszenia i kibiców. Sytuacja klubu jest naprawdę trudna.

          Przypominamy, że walne zebranie członków stowarzyszenia odbędzie się we wtorek, 9 listopada. Warto przyjść i dowiedzieć się co się dzieje w siemiatyckim klubie.

         
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz

          Ps. Quo vadis Cresovio? Takie pytanie powinno zrodzić się w głowach członków i kibiców stowarzyszenia MKS Cresovia Siemiatycze. Niestety, żenująco niska frekwencja sugeruje, że coś bardzo niedobrego dzieje się w samym stowarzyszeniu. Podobno duża część członków nie lubi prezesa i zarządu, inni wolą krytykować zza pleców. Są też tacy członkowie, których w ogóle nie interesuje to, co się dzieje w stowarzyszeniu. Wynikiem jest ostatnie walne w postaci kilku członków, w tym część przyszła z fantazją na fali. Na zebranie nie przyszedł nikt z władz miasta. Sytuacja jest poważna, gdyż klub dryfuje z długami i w rozgardiaszu organizacyjnym w nieznanym kierunku. Przy takim podejściu członków stowarzyszenia i bez wsparcia z różnych stron „statek” pod nazwą „biało - czarne szatany” już niedługo może pójść na dno. Wówczas to o Cresovii będzie można tylko czytać w kronikach sportowych.

          MM
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama