Wśród wielu prawdziwych, niestety, tego typu informacji, internet pełen jest fakenewsów. Najczęściej krążących na portalach społecznościowych.
Często post zawiera pytanie: "Znasz tego mężczyznę? Zgłoś się na policję!", czy też większy opis, typu np. "Proszę o chwilę uwagi, dzisiejszej nocy w centrum (tu nazwa miasta) miało miejsce straszne zdarzenie, mianowicie na moją koleżankę natknął się jakiś psychol, który ją brutalnie napadł... Ten bandyta, jak gdyby nigdy nic, poprostu się oddalił, a pomoc wezwał dopiero przechodzień... Proszę was, policja udostępniła nagranie z monitoringu na którym widać tego skur***la, udostępnijcie ten artykuł, a może ktoś go skojarzy (...)" (pisownia oryginalna). Albo sensacyjna wiadomość o trwających protestach, mówiąca o pobiciu demonstranta. Pojawia się zachęta "Zobacz wideo".
Kierowani ciekawością klikamy i..., aby obejrzeć film, trzeba kliknąć w kolejny link, a następnie ponownie się zalogować - na stronę łudząco podobną do serwisu społecznościowego.
Policja ostrzega - to fakenewsy, a wchodzenie na linki z tych postów może skończyć się kradzieżą danych osobowych, logowania do kont na profilach społecznościowych, do kont bankowych lub blokadą komputera. Tak udostępniamy swoje dane do logowania, umożliwiając oszustowi podszycie pod nas i np. skontaktowanie się ze znajomymi w celu udzielenia pomocy finansowej, np. poprzez BLIK.
Nie dajmy się nabrać na informacje z niepotwierdzonych źródeł (taka informacja na pewno byłaby dystrybuowana wieloma oficjalnymi kanałami, takimi jak radio, telewizja czy lokalne media). Sprawdźmy, czy strona z postu tylko nie przypomina znanego portalu informacyjnego, czasami jej adres różni się literką czy dodaną cyfrą. Naszą uwagę powinny zwrócić błędy w tekście (często ortograficzne) i na przykład zbyt dużo wykrzykników.
A propos komunikatorów społecznościowych - w oddzielnym tekście informujemy o oszustwach na BLIK, ale policjanci zwracają też uwagę na "prośby o zagłosowanie" na, podanej przez podszywającego się pod znajomego, stronie. To też oszustwa.
Nie wchodźmy na nieznane strony i nie ściągajmy żadnych plików, a jeśli już to zrobiliśmy, nie uruchamiajmy go. Plik pozornie podobny do pliku wideo to w rzeczywistości program, wirus, którego zadaniem jest przechwycenie wspomnianych danych. W ten sposób można bardzo łatwo stracić wszystkie oszczędności. Nigdy nie logujmy się do profilu zaufanego z nieznanych linków. Wpisujmy ręcznie jego stronę lub korzystajmy z przygotowanej wcześniej zakładki.

Jeżeli stałeś się ofiarą oszustów, skontaktuj się natychmiast ze swoim bankiem. Zmień hasła do wszystkich kont bankowych, poczty elektronicznej i innych portali. Pod żadnym pozorem nie wolno płacić oszustom za odblokowanie komputera. Nie ma też żadnej gwarancji, że po opłaceniu okupu odzyska się kontrolę nad komputerem. W przypadku zablokowania komputera pomocy można też szukać na stronie międzynarodowego projektu: nomoreransom.org, którego uczestnikiem jest również Biuro do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Głównej Policji.
Zespół naukowców z CERT (Zespół CERT Polska działa w strukturach NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej) - instytutu badawczego prowadzącego działalność naukową, krajowy rejestr domen .pl i dostarczającego zaawansowane usługi teleinformatyczne. CERT Polska to pierwszy powstały w Polsce zespół reagowania na incydenty (z ang. Computer Emergency Response Team). Dzięki prężnej działalności od 1996 roku w środowisku zespołów reagujących, stał się rozpoznawalnym i doświadczonym podmiotem w dziedzinie bezpieczeństwa komputerowego) co jakiś czas informuje o różnego typu zarejestrowanych metodach oszustw. Pod koniec ubiegłego roku zaobserwował np. kampanię podszywającą się pod Wirtualną Polskę, o zmianie charakteru świadczenia 500+ na bony. Aby przeczytać cały artykuł wymagane było zalogowanie do Facebooka na podstawionym przez cyberprzestępców fałszywym panelu logowania. Zarejestrowano też kampanię podszywającą się pod Lidl Polska, zachęcającą do instalacji złośliwego oprogramowania umożliwiającego kradzież środków z kart płatniczych i przejęcie całkowitej kontroli nad urządzeniem. Główny schemat działania oszustów pozostaje bez zmian - masowa wysyłka SMS wraz z linkiem do pobrania aplikacji, która umożliwia rzekomą zniżkę 350 zł na zakupy. Po kliknięciu ukazuje się sfabrykowana strona w sklepie Google Play. Z racji pandemii była też kampania podszywająca się pod tarczę antykryzysową dla przedsiębiorców. Przestępcy nakłaniają w niej do wpisania swoich poufnych danych, takich jak PESEL czy numer karty płatniczej, w fałszywym panelu ZUS. Inna - rozsyłają wiadomości SMS, które nakłaniają do instalacji aplikacji rzekomo wykrywającej zakażenie COVID-19 za pomocą nagrania kaszlu. Niestety, jej prawdziwą funkcjonalnością jest kradzież danych z innych zainstalowanych aplikacji. Najbardziej na czasie - zespół CERT ostrzega przed potencjalnymi atakami, wykorzystującymi fakt rozpoczęcia rejestracji na szczepienia. Uważać należy w szczególności na: podejrzane e-maile, SMS-y, strony internetowe, aplikacje i telefony wymagające od nas nagłej reakcji. Sensacyjne wiadomości i strony wymagające dodatkowego logowania, również te udostępniane z kont znajomych w mediach społecznościowych.
oprac. ak, fot. CERT
Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta "Media bliżej ludzi", finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze