Reklama

Brańsk - Huczny koniec karnawału (video)

02/03/2012 13:37
Mała i zupełnie nieprzystosowana do takich celów sala Miejskiego Ośrodka Kultury w Brańsku wieczorem, 20 lutego, wypełniła się po brzegi. Tego dnia bowiem, w ostatni poniedziałek karnawału, zgodnie z kilkunastoletnią tradycją odbyło się XIV Spotkanie Muzyków Weselnych.

          Inicjatorem pierwszego takiego spotkania, które odbyło się w 1986 r. był Zbigniew Korzeniewski. W latach 90. nastąpiła przerwa w organizowaniu tego przedsięwzięcia, ale jak widać brańskie środowisko muzyczne jest tak prężne, że mimo różnych trudności nie pozwoliło mu umrzeć śmiercią naturalną. Od roku 2006 spotkania organizowane są już cyklicznie, z jeszcze większym rozmachem.
          Tegoroczna edycja spotkania zgromadziła blisko 40 muzykantów, nie tylko z Brańska, ale również z okolic Bielska Podlaskiego, Siemiatycz, Ciechanowca, Sokołowa Podlaskiego, Wysokiego Mazowieckiego. Większość z nich to harmoniści i akordeoniści, ale były też skrzypce, trąbka i saksofon. Warto też odnotować rzadkość  - harmonię pedałową.
           Imprezę prowadzili dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Brańsku, Marzanna Chwaszczewska oraz Wojciech Ostrowski. W imieniu władz Brańska zebranych powitał i oficjalnie spotkanie otworzył sekretarz miasta, Zbigniew Romaniuk:
          - Witam wszystkich w przedostatnim dniu karnawału. W roku jest jeden taki dzień, może nawet w całej Polsce, gdzie z pewnego obszaru zjeżdżają się ludzie kochający muzykę, którzy poświęcili jej niemal całe swoje życie. Cieszymy się, że tym miejscem jest Brańsk i że tak licznie w tym roku zgromadzili się tu u nas muzykanci.
           Wśród zaproszonych gości znaleźli się nie tylko muzykanci, ale także ludzie związani z działalnością kulturalną w Brańsku (m.in. z Ludowym Zespołem Pieśni i Tańca „Skowronki”). Łącznie w spotkaniu udział wzięło ponad 60 osób. I choć sala wypełniona była po brzegi, to na wspólne tańce musiał znaleźć się wolny kawałek podłogi. Co jakiś czas na małej scenie pojawiali się inni muzykanci. W ten sposób każdy miał też wolny czas na posiłek, rozmowy i tańce. Tak więc na scenie brańskiego MOK-u pojawili się: Witold Drobotko (Bielsk Podlaski), Bogdan Drozdowski (Bielsk Podlaski), Mieczysław Dyoniziak z 4-osobowym zespołem ze Sterdyni, Henryk Gołębiecki (Wysokie Mazowieckie), Marek Ilczuk (Sarnaki), Sławomir i Jarosław Kołos (Świrydy), Ryszard Korzeniewski (Brańsk), Wacław Kubiak, Sławomir Markowski ( Bielsk Podlaski), Waldemar Ostrowski (Brańsk), Edmund Ostrowski (Brańsk), Kazimierz Ostrowski (Brańsk), Adam Płoński (Brańsk), Antoni Pykało, Zbigniew Krasowski  (Siemiatycze), Mirosław i Waldemar Romańczuk (Patoki), Eugeniusz Sacharzewski (Bielsk Podlaski), Kapela Sterdyniacy ze Sterdyni (Jan Karaś, Antoni Kotowski, Zdzisław Radzikowski, Jerzy Mielaniuk), Wojciech Szpakowski (Bielsk Podlaski), Bogdan Szulc (Bielsk Podlaski), Wiesław Tomczak (Brańsk), Tadeusz Wasilewski (Brańsk), Krzysztof Szmurło (Krynki Jarki), Kazimierz Chotycki, zespół Ostrowscy Band z Brańska oraz zespół Dekada.
          Organizatorom tego spotkania życzymy, by chcieli z każdym rokiem rozwijać i poszerzać formułę imprezy, a muzykantom, by jak najdłużej cieszyli się zdrowiem.
















          Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama