Reklama

Brańsk - Burmistrz o inwestycjach

27/08/2012 23:08
Remont budynku urzędu miasta, wraz z wykonaniem schodów i podjazdu dla niepełnosprawnych, remont ulicy Kościuszki - to pierwsze inwestycje wykonane przez obecnego burmistrza Brańska Czesława Sokołowskiego. Obecnie samorząd buduje drogę Polną - nawierzchnia ulicy będzie wyłożona i okrawężnikowana. Inwestycja jest finansowana z własnych pieniędzy. Dla obecnego burmistrza jest to pierwsza kadencja na tym stanowisku. Jak mówi burmistrz Sokołowski - za wykonanymi remontami idą kolejne inwestycje.

           - Na jakim etapie jest sztandarowa inwestycja - budowa sztucznego zbiornika wodnego?
           - To ma być zbiornik o tzw, małej retencji, o powierzchni około 8.8 ha - mówi burmistrz Czesław Sokołowski. - Zbiornik zlokalizowany będzie wzdłuż rzeki Nurzec, w obrębie miasta. Celowość tej inwestycji tłumaczą aspekty rolnicze, zachowanie równowagi środowiska przyrodniczego, wzgledy przeciwpowodziowe, a jednocześnie rekreacyjne i krajobrazowe. Liczymy również na rozwój agroturystyczny. Obecnie jesteśmy na etapie opracowywania dokumentacji wraz z pozwoleniem na budowę przez wyłonioną w przetargu firmę. Nakłady własne to ok. 700 tysięcy zł. Szacunkowy koszt inwestycji - ok. 7,5 mln zł. Większość to środki unijne. Całość planujemy rozpocząć w przyszłym roku, zakończyć w 2014.
          - Czy budowa tego zbiornika jest niezbędna?

          - Jeśli zakłada się pozytywny wpływ na retencyjność zasobów wodnych rzeki Nurzec, a jednocześnie zwiększenie atrakcyjności Brańska, to pytanie o zasadność inwestycji budowanej ze środków unijnych można uważać za retoryczne.
           - Kolejna planowana budowa jest związana z centrum miasta.
           - Nazwa inwestycji - "Przebudowa i rewaloryzacja parku miejskiego w Brańsku". Jej wartość to 959 tysięcy zł, w tym dofinansowanie z LGD "Kraina Bobra" w wysokości 277 tys. zł w ramach działania "Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju". Zakres prac to ułożenie kostki granitowej, budowa fontanny z ośmioma dyszami i mała architektura typu: ławki, oświetlenie, pojemniki na śmieci, zasadzenie nowej roślinności. 6 sierpnia rozstrzygnęliśmy przetarg na wykonawstwo. Inwestycja ma być zakończona do listopada tego roku.
          - Inne mniejsze plany?

          - Poważną inwestycją będzie budowa kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączeniami w ulicach: Błonie, Kopernika i Sportowej. Wniosek o dofinansowanie ze środków unijnych złożony w urzędzie marszałkowskim pozytywnie przeszedł ocenę formalną i merytoryczną, dlatego realnie liczymy na te pieniądze. Złożyliśmy zapytanie ofertowe na realizację zadania "Remont budynku dworca PKS w Brańsku". Wyłonienie wykonawcy zapewne nastąpi w najbliższych dniach. Zadanie obejmuje remont dachu i schodów oraz pomalowanie elewacji. Całość chcemy zrobić jeszcze we wrześniu. Kolejna inwestycja, obecnie realizowana, to zagospodarowanie terenu przy Klubie Rolnika w Brańsku - skweru z alejkami i ławkami. Złożyliśmy wniosek w ramach tzw. Małych projektów do LGD o dofinansowanie tego przedsięwzięcia na kwotę ok. 20 tys. zł. Ogólna wartość to ok. 35 tys. zł. To też chcemy zakończyć we wrześniu.
           - Największe bolączki samorządu to drogi?
           - Drogi były i będą jeszcze przez dłuższy czas bolączką większości samorządów, szczególnie tych mniejszych. Nakładów wymagają nie tylko drogi lokalne, ale i śródpolne - niedostosowane do ciężkiego sprzętu, którym jeżdżą rolnicy. Te bolączki długo będą stanowić priorytetowe zadania.
           - Jak pan ocenia współpracę z radą?
           - Uważam, że współpraca z radą układa się dobrze. Jeśli zaś można mówić o opozycji, jest to opozycja konstruktywna, prowadząca do podejmowania wspólnie przemyślanych uchwał. Dowodem na to jest udzielenie burmistrzowi absolutorium, przy tylko jednym głosie przeciwnym. Co do tego głosu można mieć wątpliwości, czy był on bardziej merytoryczny, czy emocjonalny, ale współpracę z radą oceniam pozytywnie i na taką nadal liczę.
          - Gmina Brańsk jest ewenementem, bo przed obradami radni odmawiają modlitwę.

          - Modlitwa przed każdą sesją rady była odmawiana już w poprzedniej kadencji, więc dla mnie jest to sytuacja zastana. Wszyscy radni są jednego wyznania - chcą się modlić, niech się modlą.
          - Dziękuję za rozmowę.


          Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama