Grzegorz Klinicki, student Politechniki Białostockiej ma wiele zainteresowań. Muzyka, sport, modelarstwo to trzy najważniejsze. W mieście wszyscy znają jego wszechstronne zainteresowania, ponieważ udziela się społecznie i bierze czynny udział w życiu miasteczka. Tym razem pokazał część swoich prac modelarskich.
- Bardzo się cieszę, że udało mi się namówić Grześka na pokazanie publiczne swoich prac – mówi Małgorzata Kujawska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brańsku. – Mam tylko mały niedosyt, ponieważ nie udało mi się zorganizować spotkania z autorem, który mógłby podzielić się swoim doświadczeniem modelarskim z innymi.
Przygoda modelarska Grzegorza zaczęła się od zaszczepienia przysłowiowego bakcyla przez ojca, który sklejał z synem plastikowe samoloty: - Od kiedy poszedłem do gimnazjum zacząłem interesować się makietami różnych budowli. Zainteresowała mnie przestrzeń – mówi Grzegorz Klinicki. – I tak zaczęły powstawać modele różnych obiektów. Początkowo były to gotowe makiety, a później niektóre elementy wykonywałem sam – dodaje Grzegorz.
Nie potrafi powiedzieć ile prac modelarskich jest jego dziełem, ale wie, że jest to zajęcie czasochłonne: - Kiedyś makietę Wawelu składałem ponad 3 miesiące, ale są modele, nad którymi pracuję już ponad pół roku. Oczywiście nie jest to zajęcie na cały dzień. Poświęcam czas w miarę możliwości. Jestem na ostatnim roku studiów i mam obowiązki wobec nauki – dodaje Grzegorz.
Jarosław Usakiewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JU
/na zdjęciu Małgorzata Kujawska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brańsku prezentuje prace Grzegorza Klinickiego/.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze