Reklama

Barak przy ulicy Wysokiej

- Zawsze kiedy do niego nie zachodzę, to mówi, że pieniędzy nie ma w tym roku… - mówi Antoni Tyczyna, mieszkaniec jednego z lokali w baraku przy ul. Wysokiej.

       W 1964 roku władze PRL zakazały wędrówki cygańskich taborów. Trwała akcja przymusowego osiedlania. W Siemiatyczach osiedlono w 1965 roku 13 romskich rodzin. Łącznie były to 82 osoby, w tym 54 dzieci. Władzom lokalnym zaś nakazano zapewnić Romom lokale mieszkalne.

      Przeznaczono dla nich drewniany barak za miastem, pod lasem za mleczarnią przy ul. Armii Krajowej. Obecnie na tym terenie jest nowa część zakładu mleczarskiego Polser.

      Barak spalił się w marcu 1977 roku. Rodziny romskie zostały tymczasowo rozlokowane w rożnych lokalach należących do zasobów komunalnych miasta. Kilka lat później dla części romskich mieszkańców Siemiatycz, zbudowano barak przy ul. Wysokiej. Wtedy to też był koniec miasta. Dzisiaj znajduje się wśród blokowisk. Bo przetrwał w tym miejscu do dzisiaj w mało zmienionym stanie. Obecnie zameldowanych jest tam ok. 20 osób.

Reklama

      Od 1979 roku jednak nie zrobiono tam generalnego remontu. Jak twierdzi jeden z mieszkańców baraku, obecny burmistrz kiedyś przed wyborami w 2010 roku przyjeżdżał do nich, obiecując, że jak tylko wygra, zrobi generalny remont baraku. Od tamtej chwili minęło 11 lat.

      Prezes Zarządu Mienia Komunalnego w Siemiatyczach, Eugeniusz Bereza, twierdzi, że w latach 2010 – 2020, wydał ok. 30.000 zł na remonty mieszkań w tym baraku, wymieniając m.in. naprawę rynien oraz wymianę podłogi w lokalu nr 2 w 2011 roku, oraz wykonanie łazienki w tymże lokalu w roku 2014.

Reklama

     Antoni Tyczyna, lokator tego mieszkania, twierdzi jednak, że ten „remont podłogi”, to była tylko naprawa podłogi w jednym z pomieszczeń, a w przypadku łazienki, sam finansował jej wykonanie. Zarząd Mienia Komunalnego zakupił jedynie wannę, bojler i sedes.

     W 2014 roku zmieniono w baraku poszycie dachowe z eternitu na blachę trapezową. Jednak rakotwórczy eternit pozostał tam do dzisiaj jako dolna część zewnętrznego obicia ścian baraku. Prezes Bereza poinformował nas, że usunięcie eternitu ze ścian budynku jest w planach na lata 2022-2023. Wśród inwestycji z ostatnich 10 lat dotyczących baraku, prezes Bereza wymienia m.in. jeszcze chodnik przed budynkiem z kostki brukowej wykonany w 2018 roku, oraz wymianę dwóch okien w jednym z lokali w 2019 roku.

Reklama

      Poinformowano nas też, że w latach 2001-2020 Zarząd Mienia Komunalnego w Siemiatyczach nie otrzymał żadnych specjalnych funduszy na rzecz poprawy warunków życia społeczności romskiej.

 

     Pieniądze od wojewody

     Tymczasem wg danych przedstawionych przez Pełnomocnika Wojewody Podlaskiego ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych, Wojciecha Przygońskiego, Urząd Miejski w Siemiatyczach w latach 2016-2019 otrzymał łącznie 52.730 zł, aby realizować zadania wsparcia z obszaru mieszkalnictwa w ramach „Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce”. Procedury przyznawania funduszy ustala Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, to również MSWiA podejmuje ostateczną decyzję dotyczącą podziału środków.

Reklama

     Przykładowo z wniosku z 2016 r. wynika, że miasto otrzymało kwotę 13.212 zł, a wyłożyło na remont 4.751 zł. W 2015 r. liczba Romów na terenie miasta wynosiła 58, w tym 13 dzieci w wieku szkolnym. W planowanych do remontu budynkach przy ul. Krótkiej mieszkały 2 rodziny, łącznie 11 osób.

     Liczba osób, którym w tamtym czasie „remontowano lub przyznano nowe mieszkania”, wyniosła 6. Rok później miasto otrzymało grant w wys. 18.889 zł, wyłożyło 5.575 zł, a liczba Romów, którym remontowano mieszkanie, wyniosła 5. W latach 2018-19 dotacje wynosiły kolejno: 11.659 zł i 8.970 zł.

Reklama

     W ramach nowego Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-2030 na zadanie pt. „Poprawa sytuacji mieszkaniowej rodzin romskich zamieszkałych przy ul. Dąbrowskiego w Siemiatyczach” urząd miasta dostał 66.095 zł

     Nie ma funduszy

    - Ja do niego (prezesa Berezy - przyp. red.) chodziłem wiele razy – mówi Antoni Tyczyna. - Od 79 roku nie były wymienione okna, drzwi, które się nie domykają, a podłoga w sypialni i w pokoiku robi się miękka. Podłoga tutaj jest położona bezpośrednio na trylinkach (betonowo płytki - przyp. red).

Reklama

     Zawsze kiedy do niego nie zachodzę, to mówi, że pieniędzy nie ma w tym roku, że funduszy nie ma. Chodziłem też kilka razy w sprawie eternitu, mówię „weź zdejm ten eternit”. Mów jak do ściany… Jak można przez tyle lat tu nie zrobić porządnego remontu? Na Krótkiej coś zrobiono, na przeciw totolotka, i na Ściegiennego, no ale tutaj na Wysokiej też mieszkają ludzie. Burmistrz pokazuje tylko do mediów te lokale romskie, gdzie wykonano remonty i tym się chwali.

     Obowiązki administracji

     Antoni Tyczyna przyznaje, że mimo wielokrotnie ustnie zgłaszanych potrzeb, nie złożył jednak pisma, był zniechęcony i nie bardzo wiedział, jak ma wyglądać formalny wniosek do administracji publicznej.

Reklama

     Warto podkreślić, że nie wyklucza to obowiązku zainterweniowania przez zarządcę budynku i rozpatrzenia sprawy. O prawie do wnoszenia petycji, wniosków, skarg, również ustnych jasno mówi art. 63 Konstytucji. Mówi o tym również Kpa w art. 63 § 1: „Podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej utworzoną na podstawie ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne”. W przypadku kiedy wniosek złożony jest ustnie, urzędnik ma obowiązek sporządzić protokół, który podpisuje wnioskodawca. O czym mówi art. 67 § 1 Kpa:

     Organ administracji publicznej sporządza zwięzły protokół z każdej czynności postępowania, mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że czynność została w inny sposób utrwalona na piśmie.

Reklama

     § 2. W szczególności sporządza się protokół: 1/ przyjęcia wniesionego ustnie podania". Jeśli wnioskodawca nie jest w stanie sam złożyć podpisu, robi to upoważniona w jego imieniu osoba.

     Miesięczny czynsz za mieszkanie w tym baraku, za lokal nr 2, obecnie wynosi 443,51 zł, w tym jest opłata za 68 m kw., zimną wodę i nieczystości płynne (zaliczka), podatek lokalny – opłata śmieciowa, dzierżawa pojemnika na śmieci, opłata abonamentowa - wodomierz, oraz „opłata na wodomierz”.

     - Niektórzy tutaj lokatorzy robili remonty za własne środki – dodaje Tyczyna, - i tego prezes nie odliczył im od czynszu.

Reklama

     W obu przytoczonych wyżej miejskich wnioskach grantowych czytamy natomiast: „Miasto Siemiatycze jako wnioskodawca nie planuje pobierania opłat z tytułu remontu budynku mieszkalnego od bezpośrednich adresatów zadania. Z uwagi na fakt, iż zamieszkujące tam rodziny romskie utrzymują się głównie z zasiłków okresowych i celowych z pomocy społecznej, nie ma możliwości współfinansowania przez nie remontu budynków, są oni jedynie użytkownikami (lokatorami) obu budynków, a planowany zakres robót należy do zewnętrznej bryły budynku, za utrzymania której odpowiedzialny jest właściciel, tj. gmina Miasto Siemiatycze”.

Reklama

     Zapytaliśmy burmistrza Piotra Siniakowicza nt. dotacji programowych dotyczących Romów w latach 2014-2020, a także o realizację „Programu usuwania wyrobów zawierających azbest z terenu Miasta Siemiatycze na lata 2016-2032”, m.in. o to, kiedy ostatnio dokonywano identyfikacji i oceny stanu wyrobów azbestowych znajdujących się na obiekcie mieszkalnym przy ul. Wysokiej? Dlaczego usunięcie eternitu ze ścian baraku przy ul. Wysokiej planowane jest dopiero na lata 2022-2023? Przypomnijmy, że ma on właściwości rakotwórcze. Samorządy również i na ten cel dostają dofinansowanie. Pytaliśmy również o powód wykonywania zaawansowanych remontów mieszkalnych na koszt lokatorów, a także o kontrolę realizacji zadań podejmowanych przez Zarząd Mienia Komunalnego. Kiedy tylko otrzymamy odpowiedź, opublikujemy ją na łamach gazety.

     Priorytety - mieszkalnictwo i edukacja

     Wg danych Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 r. na Podlasiu mieszka 527 przedstawicieli i przedstawicielek społeczności romskiej. Podlaski Urząd Wojewódzki od początku istnienia „Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce” otrzymuje dotacje, gównie w obszarze mieszkalnictwa i edukacji.

     Na terenie szkół podstawowych w Siemiatyczach obecnie obowiązek szkolny realizuje trzech romskich uczniów. Dyrektorzy informują jednak, że szkoły nie pobierają zwiększonej subwencji na ten cel, a współpraca między rodzicami dzieci oraz szkołami przebiega dobrze. O liczbę uczniów romskich w całym woj. podlaskim zapytaliśmy też Beatę Pietruszkę, Podlaską Kurator Oświaty, dowiedzieliśmy się, że:

     - W Systemie Informacji Oświatowej, z danych wykazanych przez dyrektorów szkół dotyczących liczby dzieci romskich uczęszczających do szkół podstawowych w województwie podlaskim w roku szkolnym 2019/2020 (SIO - stan na 28 sierpnia 2020 r.) oraz w roku szkolnym 2020/2021 (SIO – stan na 21 kwietnia 2021 r.) wynika, że w roku szkolnym 2019/2020 25 dzieci romskich uczęszczało do Parafialnej Podstawowej Szkoły Polsko-Romskiej z Oddziałami Integracyjnymi w Suwałkach, a w bieżącym roku szkolnym uczęszcza do niej 19 uczniów; 2 dzieci romskich uczy się obecnie w Szkole Podstawowej nr 4 im. Sybiraków w Białymstoku; 2 uczniów pochodzenia romskiego w br. szkolnym uczęszcza do Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II w Siemiatyczach. W szkole w Suwałkach od września 2020 r. do końca grudnia 2020 r., w ramach Programu na Rzecz Społeczności Romskiej w Polsce, zatrudniona była 1 asystentka edukacji romskiej i 2 nauczycieli współorganizujących edukację uczniów romskich. Od lutego 2021 r. do końca czerwca br., w ramach środków własnych szkoły, zatrudniona jest 1 asystentka romska (nie nauczyciel).

     W czasie pandemii w szkołach w Suwałkach, w Białymstoku i w Siemiatyczach stworzono uczniom pochodzenia romskiego warunki do korzystania z nauczania zdalnego w siedzibie szkoły. W żadnej ze szkół nie jest problemem brak odpowiedniego sprzętu – szkoły mają na wyposażeniu laptopy, które wypożyczają rodzicom uczniów pochodzenia romskiego, zgłaszającym taką potrzebę.

     Nie ma danych

     W związku z rozpoczęciem nowego cyklu programowego integracji Romów, nie wiadomo jeszcze nic nt. harmonogramu spotkań z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego i organizacjami pozarządowymi na terenie województwa, które powinny się odbyć.

     Ani do Pełnomocnika Wojewody Podlaskiego ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych, ani Pełnomocnika Komendy Wojewódzkiej Policji ds. Ochrony Praw Człowieka nie zwracano się w ostatnich kilku latach z problemami dotyczącymi dyskryminacji, mowy nienawiści czy innych przestępstw wobec mniejszości romskiej. KWP w Białymstoku nie gromadzi danych dotyczących interwencji przypisanych konkretnie przedstawicielom społeczności romskiej. Bez takiego wyszczególnienia trudno więc mówić o prowadzeniu monitorowania sytuacji. Policja posiada natomiast ogólnopolską bazę informacyjną TEMIDA, w której od 2016 r. istnieje możliwość przypisania narodowości i obywatelstwa pokrzywdzonej osobie. W systemie od maja 2016 r. do grudnia 2020r. pojawiło się dziewięć adnotacji o przestępstwach, których ofiarami padały osoby romskiego pochodzenia.

     Jak informuje KWP w Białymstoku, tamtejsza policja od lat organizuje akcje i warsztaty profilaktyczne i edukacyjne wśród młodzieży dotyczące zapobiegania incydentom na tle rasowym i narodowościowym. Szkoleni są również sami policjanci. „W 2019 r. Zespół ds. Ochrony Praw Człowieka KWP w Białymstoku we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie zorganizował warsztaty międzykulturowe dla funkcjonariuszy i pracowników Policji województwa podlaskiego na temat społeczności romskiej i żydowskiej” – czytamy w przesłanej nam odpowiedzi nt. podejmowanych działań.

     W Zaleceniach Rady Europejskiej z 12 marca 2021 r. w sprawie równouprawnienia, włączenia i partycypacji Romów czytamy: „Państwa członkowskie powinny zwalczać skrajnie wysoki wskaźnik zagrożenia ubóstwem i deprywację materialną i społeczną wśród społeczności romskiej w celu zapewnienia skutecznego wsparcia na rzecz równouprawnienia, włączenia i partycypacji Romów. W stosownych przypadkach państwa członkowskie powinny stosować zintegrowane podejście skupiające się na wszystkich stosownych obszarach polityki”.

     Zderzenie z biurokracją bywa uciążliwe i nieprzyjemne. A każdy z nas zmuszony jest do czynnego uczestniczenia w tej sferze życia publicznego. Kiedy rozliczamy podatki, prowadzimy firmę, ubiegamy się o świadczenia finansowe itd. Urodzeni w Polsce, uczęszczający do szkoły, posługujący się językiem polskim od dziecka, często mamy wiele wątpliwości i niepewności, kiedy czytamy urzędnicze pisma, regulacje. Każdy z nas jest zagrożony wykluczeniem społecznym i każdy z nas chciałby uzyskać pomoc, kiedy nie wie, co zrobić, gdzie zwrócić się o pomoc. Romowie są po prostu kolejną narażoną na wykluczenie grupą społeczną, z tą jednak różnicą, że w ich przypadku widać to ze zdwojoną siłą.

    Eleni Kryńska, Jerzy Nowicki, fot. jn

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama