Reklama

Kronika 997

24/08/2011 18:51

          Włamanie do byłego tartaku
          11 sierpnia zgłoszono policji kradzież z włamaniem do byłego tartaku koło Ostrożan. Na razie nie wiadomo, kiedy doszło do tego zdarzenia. Tartak jest oddalony od zabudowań. Złodzieje weszli do środka po urwaniu kłódki. Zginęły: licznik energii elektrycznej, będący własnością zakładu energetycznego oraz 15 żeliwnych szafek rozdzielczych, 50 metrów miedzianego przewodu czterożyłowego. Straty wyceniono na ok. 5.000 zł.

          Skradziona biżuteria

          W dniach od 9 do 14 sierpnia nieznani złodzieje włamali się do mieszkania w bloku przy ul. Kościelnej w Siemiatyczach. Zginęła złota biżuteria, m.in.: obrączki, łańcuszek, pierścionki, bransoletki, medalik. Straty - ok. 3.600 zł.

          Ze skrętem

          15 sierpnia po godz. 23.00 policjanci patrolujący miasto postanowili wylegitymować trzech mężczyzn stojących pod sklepem przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Jeden z nich palił skręta. Został zatrzymany i do wyjaśnienia sprawy przebywał na komendzie. Prawdopodobnie odpowie za posiadanie narkotyków.

          Złodzieje na rynku

          21 lipca na targowisku w Siemiatyczach skradziono mężczyźnie 680 zł. Złodziej wyciągnął pieniądze z kieszeni spodni. Od 16 sierpnia trwa postępowanie w tej sprawie.

          Przywłaszczenie mienia

          Po czynnościach sprawdzających od 16 sierpnia policjanci z Siemiatycz prowadzą dochodzenie w sprawie przywłaszczenia mienia. Sprawca przywłaszczył laptopa i sprzęt wędkarski. Mając to w użytkowaniu - sprzedał. Wartość sprzętu - ok. 2.500 zł.

          Coraz więcej motorowerzystów

          W dniach od 11 do 16 sierpnia policjanci zatrzymali 12 kierowców, którzy mieli ponad pół promila alkoholu. Najbardziej pijanym okazał się 26-letni mieszkaniec Siemiatycz, który jechał rowerem. Został zatrzymany 16 sierpnia ok. 20.30 na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Wynik - 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
          Poza tym wpadali: 12 sierpnia ok. 20.30 kierowca citroena w Leszczce Dużej (2,5 promila), 13 sierpnia ok. 22.00 16-latek jadący rowerem w Drohiczynie (1,3 promila), w nocy z 13 na 14 sierpnia kierujący seatem na ul. Białostockiej w Siemiatyczach (0,6 promila), 14 sierpnia ok. 19.55 rowerzysta na drodze Siemiatycze - Baciki Dalsze (2,2 promila), 10 minut później rowerzysta w Putkowicach Nadolnych (1,3 promila), 15 sierpnia ok. 17.00 rowerzysta na ul. Tartacznej w Nurcu Stacji (2 promile), ok. 22.30 motorowerzysta na ul. Spacerowej w Siemiatyczach (1,2 promila), tego samego dnia po godz. 23.00 kierowca volkswagena w Drohiczynie (1,1 promila), 16 sierpnia tuż po południu kierowca opla na ul. Świętojańskiej w Siemiatyczach (0,7 promila), tego samego dnia po godz. 16.10 rowerzysta na ul. Warszawskiej w Drohiczynie (1,6 promila), a ok. 21.30 motorowerzysta na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach (2 promile).
         12 sierpnia po godz. 12.00 na ul. Świętojańskiej w Siemiatyczach policjanci zatrzymali kierowcę audi. Prowadził pod wpływem narkotyków. 14 sierpnia w Dołubowie wpadł kolejny kierowca też prowadzący po zażyciu narkotyków. Przypominamy, że za prowadzenie pod wpływem narkotyków odpowiada się tak, jak za jazdę po pijanemu.
          Z kolei 16 sierpnia wpadł motorowerzysta mający zakaz prowadzenia pojazdów, orzeczony sądownie. Zakaz kończył mu się za 10 dni.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz



          Andryjanki, gm. Boćki

          Niebezpieczna dziewiętnastka

          W nocy z 6 na 7 sierpnia policjanci z Bielska Podlaskiego zostali powiadomieni o leżącym na jezdni koło Andryjanek, gm. Boćki, mężczyźnie.
          - Dostaliśmy zgłoszenie o 2.06 w nocy o leżącym, martwym mężczyźnie na lewym pasie drogowym (jadąc od strony Siemiatycz). Okazał się nim 27-letni mieszkaniec kolonii Andryjanki. Trwa dochodzenie. Gdyż raczej nie doszło tutaj do potrącenia, a być może do przejechania leżącej na jezdni osoby. To ma wykazać śledztwo. W przypadku potrącenia zwłoki leżałyby na poboczu jezdni bądź w rowie. Nie jest także na razie ustalone, kto mógł przyczynić się do śmierci mieszkańca Andryjanek. Prawdopodobnie sprawca odjechał z miejsca wypadku. Zwłoki, które zauważył kierowca TIR-a i najpierw powiadomił siemiatycką policję, zostały przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku – powiedział Tomasz Wyszkowski z KPP w Bielsku Podlaskim.
          To kolejny w ciągu dwóch tygodni wypadek koło Andryjanek.
          19 sierpnia szef bielskiej drogówki Zbigniew Bobrowicz dodał, że nadal jest prowadzone w tej sprawie śledztwo. Nie ustalono jeszcze danych kierowcy, który przejechał leżącego na jezdni.

          Oplem w Toyotę

          Poruszanie się po drodze (krajowej 19) koło Andryjanek i Andryjanek Kolonii jest niebezpieczne. Zarówno dla pieszych, jak i kierujących pojazdami. Często dochodzi tam do wypadków. Do jednego z nich doszło 15 sierpnia o 14.40 koło skrzyżowania głównej drogi z drogą prowadzącą do wsi Siekluki. Jak twierdzi szef bielskiej drogówki Zbigniew Bobrowicz, często jest to efekt braku ostrożności. Tak jak w opisanym przypadku.
          - Kierujący Oplem Vectra nie zachował ostrożności, odpowiedniej prędkości, a także odległości do pojazdu będącego przed nim, przez co najechał na tył toyoty yaris. Kobieta kierująca toyotą zatrzymała się na skrzyżowaniu, aby przepuścić skręcającą do Siekluk mazdę. Kobietę z obrażeniami odwieziono do bielskiego szpitala. 19-letni sprawca, jak i pozostali kierujący pojazdami, byli trzeźwi. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek, więc na razie trwa dalsze wyjaśnianie okoliczności zajścia.

          Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama