Włamanie do byłego tartaku 11 sierpnia zgłoszono policji kradzież z włamaniem do byłego tartaku koło Ostrożan. Na razie nie wiadomo, kiedy doszło do tego zdarzenia. Tartak jest oddalony od zabudowań. Złodzieje weszli do środka po urwaniu kłódki. Zginęły: licznik energii elektrycznej, będący własnością zakładu energetycznego oraz 15 żeliwnych szafek rozdzielczych, 50 metrów miedzianego przewodu czterożyłowego. Straty wyceniono na ok. 5.000 zł.
Skradziona biżuteria W dniach od 9 do 14 sierpnia nieznani złodzieje włamali się do mieszkania w bloku przy ul. Kościelnej w Siemiatyczach. Zginęła złota biżuteria, m.in.: obrączki, łańcuszek, pierścionki, bransoletki, medalik. Straty - ok. 3.600 zł.
Ze skrętem 15 sierpnia po godz. 23.00 policjanci patrolujący miasto postanowili wylegitymować trzech mężczyzn stojących pod sklepem przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Jeden z nich palił skręta. Został zatrzymany i do wyjaśnienia sprawy przebywał na komendzie. Prawdopodobnie odpowie za posiadanie narkotyków.
Złodzieje na rynku 21 lipca na targowisku w Siemiatyczach skradziono mężczyźnie 680 zł. Złodziej wyciągnął pieniądze z kieszeni spodni. Od 16 sierpnia trwa postępowanie w tej sprawie.
Przywłaszczenie mienia Po czynnościach sprawdzających od 16 sierpnia policjanci z Siemiatycz prowadzą dochodzenie w sprawie przywłaszczenia mienia. Sprawca przywłaszczył laptopa i sprzęt wędkarski. Mając to w użytkowaniu - sprzedał. Wartość sprzętu - ok. 2.500 zł.
Coraz więcej motorowerzystów W dniach od 11 do 16 sierpnia policjanci zatrzymali 12 kierowców, którzy mieli ponad pół promila alkoholu. Najbardziej pijanym okazał się 26-letni mieszkaniec Siemiatycz, który jechał rowerem. Został zatrzymany 16 sierpnia ok. 20.30 na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Wynik - 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Poza tym wpadali: 12 sierpnia ok. 20.30 kierowca citroena w Leszczce Dużej (2,5 promila), 13 sierpnia ok. 22.00 16-latek jadący rowerem w Drohiczynie (1,3 promila), w nocy z 13 na 14 sierpnia kierujący seatem na ul. Białostockiej w Siemiatyczach (0,6 promila), 14 sierpnia ok. 19.55 rowerzysta na drodze Siemiatycze - Baciki Dalsze (2,2 promila), 10 minut później rowerzysta w Putkowicach Nadolnych (1,3 promila), 15 sierpnia ok. 17.00 rowerzysta na ul. Tartacznej w Nurcu Stacji (2 promile), ok. 22.30 motorowerzysta na ul. Spacerowej w Siemiatyczach (1,2 promila), tego samego dnia po godz. 23.00 kierowca volkswagena w Drohiczynie (1,1 promila), 16 sierpnia tuż po południu kierowca opla na ul. Świętojańskiej w Siemiatyczach (0,7 promila), tego samego dnia po godz. 16.10 rowerzysta na ul. Warszawskiej w Drohiczynie (1,6 promila), a ok. 21.30 motorowerzysta na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach (2 promile). 12 sierpnia po godz. 12.00 na ul. Świętojańskiej w Siemiatyczach policjanci zatrzymali kierowcę audi. Prowadził pod wpływem narkotyków. 14 sierpnia w Dołubowie wpadł kolejny kierowca też prowadzący po zażyciu narkotyków. Przypominamy, że za prowadzenie pod wpływem narkotyków odpowiada się tak, jak za jazdę po pijanemu. Z kolei 16 sierpnia wpadł motorowerzysta mający zakaz prowadzenia pojazdów, orzeczony sądownie. Zakaz kończył mu się za 10 dni.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz
Andryjanki, gm. Boćki Niebezpieczna dziewiętnastka W nocy z 6 na 7 sierpnia policjanci z Bielska Podlaskiego zostali powiadomieni o leżącym na jezdni koło Andryjanek, gm. Boćki, mężczyźnie. - Dostaliśmy zgłoszenie o 2.06 w nocy o leżącym, martwym mężczyźnie na lewym pasie drogowym (jadąc od strony Siemiatycz). Okazał się nim 27-letni mieszkaniec kolonii Andryjanki. Trwa dochodzenie. Gdyż raczej nie doszło tutaj do potrącenia, a być może do przejechania leżącej na jezdni osoby. To ma wykazać śledztwo. W przypadku potrącenia zwłoki leżałyby na poboczu jezdni bądź w rowie. Nie jest także na razie ustalone, kto mógł przyczynić się do śmierci mieszkańca Andryjanek. Prawdopodobnie sprawca odjechał z miejsca wypadku. Zwłoki, które zauważył kierowca TIR-a i najpierw powiadomił siemiatycką policję, zostały przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku – powiedział Tomasz Wyszkowski z KPP w Bielsku Podlaskim. To kolejny w ciągu dwóch tygodni wypadek koło Andryjanek. 19 sierpnia szef bielskiej drogówki Zbigniew Bobrowicz dodał, że nadal jest prowadzone w tej sprawie śledztwo. Nie ustalono jeszcze danych kierowcy, który przejechał leżącego na jezdni.
Oplem w Toyotę Poruszanie się po drodze (krajowej 19) koło Andryjanek i Andryjanek Kolonii jest niebezpieczne. Zarówno dla pieszych, jak i kierujących pojazdami. Często dochodzi tam do wypadków. Do jednego z nich doszło 15 sierpnia o 14.40 koło skrzyżowania głównej drogi z drogą prowadzącą do wsi Siekluki. Jak twierdzi szef bielskiej drogówki Zbigniew Bobrowicz, często jest to efekt braku ostrożności. Tak jak w opisanym przypadku. - Kierujący Oplem Vectra nie zachował ostrożności, odpowiedniej prędkości, a także odległości do pojazdu będącego przed nim, przez co najechał na tył toyoty yaris. Kobieta kierująca toyotą zatrzymała się na skrzyżowaniu, aby przepuścić skręcającą do Siekluk mazdę. Kobietę z obrażeniami odwieziono do bielskiego szpitala. 19-letni sprawca, jak i pozostali kierujący pojazdami, byli trzeźwi. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek, więc na razie trwa dalsze wyjaśnianie okoliczności zajścia.
Komentarze