Reklama

Zdarzenia 998

15/08/2011 11:40
          Pożar w Stadnikach
          29 lipca ok. 19.00 zapalił się budynek murowany w Stadnikach, gm. Grodzisk. Do akcji wyruszyli miejscowi ochotnicy (6 osób). Nie udało im się uratować wnętrza budynku.

          Znowu śmigłowiec

          30 lipca w Korzeniówce Małej, gm. Siemiatycze, lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, po chorą osobę. Lądowanie i start zabezpieczali strażacy zawodowi z Siemiatycz.

          Poszukiwania zaginionego

          30 lipca w Homotach i okolicy ochotnicy z Mielnika przez ponad 4 godziny pomagali policji i mieszkańcom szukać zaginionego mężczyzny. Bezskutecznie. Na szczęście mężczyzna dzień później odnalazł się.

          Woda na Nadrzecznej...

          30 lipca Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza przepompowała wodę do zalewu z zalanego odcinka ulicy Nadrzecznej w Siemiatyczach.

          ... i nie tylko

          31 lipca, 1 i 2 sierpnia strażacy 18 razy wyjeżdżali do pomocy mieszkańcom powiatu. W każdym z przypadków chodziło o wypompowanie wody, najczęściej z piwnicy lub posesji, bo już zalała dom albo zagrażała zalaniem. Przyczyna - niedrożne studzienki na ulicach i brak odpływu na drogach po ulewnych deszczach. Strażacy zawodowi i ochotnicy z Siemiatycz wypompowywali wodę z piwnic i posesji w Siemiatyczach na ul. Nadrzecznej (3 razy), Kościuszki, Słowackiego (2 razy), Drohiczyńskiej (3 razy), Fabrycznej (2 razy), na placu Jana Pawła II, Traugutta, w: Moszczonie Pańskiej (OSP Nurzec Stacja), Zarębach (OSP Dziadkowice), Czartajewie (2 razy), Klepaczach (OSP Klepacze), Krynkach Jarkach (OSP Grodzisk).

          Powalone drzewa

          W wyniku silnego wiatru 30 lipca na drogę koło Czarnej Wielkiej runęło drzewo. Drogę oczyścili ochotnicy z Czarnej Wielkiej. 2 sierpnia w Lipinach, gm. Dziadkowice, wiatr też powalił na drogę drzewo. Przejazd udrożniła OSP Dziadkowice.

          Na ratunek sarnie

          3 sierpnia do rozlewiska koło Turny Małej wpadła sarna. Sama nie mogła wydostać się. Ktoś to zauważył i zadzwonił do straży. Wyjechała Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza. Rozlewisko było płytkie, więc strażacy nie używali wyciągarki. Weszli do wody i wyciągnęli zwierzę. Sarna chwilę odpoczęła, po czym wstała i pobiegła do lasu.

          Pozostałości roślinne

          4 sierpnia przy ul. Farnej zapaliły się pozostałości roślinne, które ugasili ochotnicy z Drohiczyna.

          Koparka

          Również strażacy z Drohiczyna interweniowali 5 sierpnia przy ul. Wojska Polskiego w Drohiczynie. Zapaliła się koparka.

          Kombajn

          5 sierpnia ok. 18.00 na polu koło Bryk, gm. Drohiczyn, zapalił się kombajn. Nadpaleniu uległy części silnika. Do gaszenia wyjeżdżali ochotnicy z Drohiczyna i strażacy zawodowi z Siemiatycz.

          Bocian porażony prądem

          5 sierpnia ok. 21.00 ochotnicy z Mielnika zostali wezwani do Wilanowa, po tym jak porażony prądem bocian zapalił się. Nie udało się go uratować.

          Plama oleju na ulicy

          6 sierpnia Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza usuwała plamę oleju z ulicy Ściegiennego w Siemiatyczach.

          Słoma na polu

          6 sierpnia paliła się słoma na polu koło wsi Morze, gm. Grodzisk. Wyjechali ochotnicy z Grodziska i Stadnik, łącznie ? osób. Spaliło się ok. 10 arów rżyska i trochę słomy.

          Drzewo na drodze

          6 sierpnia wieczorem ochotnicy z Grodziska usuwali drzewo z drogi Grodzisk - Drochlin.

          Woda w szkole

          9 sierpnia dwóch strażaków z OSP Perlejewo wypompowywało wodę z piwnicy szkoły w Perlejewie.

          Śmigłowiec

          11 sierpnia w Drohiczynie lądował śmigłowiec sanitarny. Przyleciał po chorą osobę. Start i lądowanie zabezpieczali strażacy zawodowi z Siemiatycz i ochotnicy z Drohiczyna.

          Znowu słoma na polu

          11 sierpnia na polu koło Twarogów Lackich, gm. Perlejewo, zapaliła się bela słomy. Gasili ją ochotnicy z Twarogów Lackich.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz



          Baciki Średnie

          Drzewo spadło na dom

          Krótkotrwała burza, która przeszła 13 sierpnia w godzinach popołudniowych nad Bacikami Średnimi, spowodowała zawalenie się drzewa na jeden z budynków Zakładu Opiekuńczo Leczniczego. Część dachu uległa zniszczeniu. Strażacy z Siemiatycz, po odcięciu prądu przez elektryków, usunęli drzewo i zabezpieczyli budynek przed deszczem.

          - Piorun uderzył w klon rosnący obok budynku, w którym śpią dzieci. Na szczęście akurat nikogo tutaj nie było. Zadzwoniłam do straży o 14.40. Obecnie muszę w jakiś sposób starać się o zabezpieczenie budynku. Przecież tutaj śpią dzieci, a dach jest poważnie uszkodzony. Inaczej woda może przez sufit dostawać się do wnętrza – powiedziała Katarzyna Siniakowicz, dyrektorka ZOL.

          Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. jp

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama