Sadza w kominie 17 marca przed godz. 18.00 zapaliła się sadza w kominie w jednym z domów w Wiercieniu Dużym, gm. Siemiatycze. Do gaszenia wyjechali strażacy zawodowi z Siemiatycz (4 osoby). Wygasili piec i przewietrzyli mieszkanie. Działania trwały ok. godziny.
Wyciąganie tira 18 marca późnym wieczorem strażacy z JRG wyciągali scanię, która zatarasowała krajową „dziewiętnastkę” na ul. Białostockiej w Siemiatyczach. Więcej pisaliśmy o tym w poprzednim numerze.
Pożar w Wierzchucy 19 marca 16 strażaków brało udział w ratowaniu drewnianego domu w Wierzchucy w gm. Drohiczyn. Paliło się poddasze. Przyczyną była prawdopodobnie nieszczelność komina. Spaliła się płyta gipsowa z ociepleniem i nadpaliły krokwie. W działaniach udział brały jednostki OSP z Drohiczyna, Lisowa i Wierzchucy.
Trawa na Łojkach 21 marca ok. południa paliła się trawa na Łojkach w Siemiatyczach. Zagrożony był znajdujący się w pobliżu budynek. Pożar ugasili strażacy zawodowi z Siemiatycz.
Pożar trawy koło Radziwiłłowki Pierwszego dnia wiosny ok. 13.00 paliła się trawa na nieużytkach koło Radziwiłłówki w gm. Mielnik, od strony Nurca Stacji. W pobliżu był las i istniało zagrożenie, że ogień go zajmie. Przejeżdżający obok mężczyzna zawiadomił straż pożarną.
Jako pierwsi na miejsce dojechali strażacy z Siemiatycz (4 osoby). W czasie gaszenia dojechali ochotnicy z OSP Mielnik (6 osób). Jeden z ochotników dojechał własnym samochodem. Strażacy nie dopuścili do pożaru lasu. Ogień strawił ok. hektara nieużytków.
Śmigłowiec przy szpitalu 22 marca w Siemiatyczach znowu zabezpieczano lądowanie śmigłowca.
Pożar na budowie 23 marca ok. godz. strażacy z JRG Siemiatycze wyjeżdżali do palącej się masy izolacyjnej w nowo powstającym budynku przychodni przy ul. Szpitalnej w Siemiatyczach. W akcji udział brało 4 strażaków.
Kolejna trawa 23 marca po godz. 18.00 paliła się trawa na nieużytkach w Siemiatyczach Stacji. Pożar gasili mieszkańcy tej miejscowości i strażacy zawodowi z Siemiatycz.
Metr wody 24 marca dwie jednostki – OSP Dziadkowice i OSP Hornowo, łącznie 10 osób, pracowało przy wypompowywaniu wody z suteryny domu w Hornowie. W pomieszczeniu było ok. metra wody, bo pękł wodomierz. Pompowanie trwało kilka godzin.
Sadza w kominie 25 marca w domu przy ul. 11 Listopada zapaliła się sadza w kominie. Interweniowała JRG Siemiatycze. Przyczyną była prawdopodobnie nieszczelność przewodu kominowego. Strażacy wygasili piec i przewietrzyli mieszkanie.
Olej w Wierzchucy Tego samego dnia ochotnicy z Drohiczyna usuwali plamę oleju silnikowego z drogi w Wierzchucy.
Pożar w Wólce Nadbużnej 26 marca palił się domek letniskowy w Wólce Nadbużnej. Spaliła się obudowa kominka i część dachu. Dom ratowali strażacy zawodowi z Siemiatycz i ochotnicy ze Słoch Annopolskich, razem 7 strażaków. Przyczyna pojawienia się ognia – prawdopodobnie nieszczelność komina.
Trawa na nieużytkach 27 marca paliła się trawa na nieużytkach przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. W działaniach brali strażacy zawodowi.
Zagrożony las i domy w Wilanowie 28 marca ok. południa zaczęła palić się trawa tuż przed Wilanowem. Zagrożony by też pobliski las. Wyjechały jednostki OSP z: Siemichocz, Mielnika i Wilanowa oraz Zakładowej Straży Pożarnej z Adamowa. Strażacy nie dopuścili do przedostania się ognia do lasu i wsi. W akcji udział brało 20 strażaków.
Trawa w Nurcu 29 marca paliła się trawa przy ul. Zakątnej w Nurcu Stacji. Ugasiła ją miejscowa OSP.
Trawa w Siemiatyczach 29 marca w tym samym celu, co ochotnicy z Nurca, wyjeżdżała JRG na działkę rolną przy ul. Ogrodowej w Siemiatyczach.
Znowu trawa w Nurcu 30 marca znowu do palącej się trawy wyjeżdżali ochotnicy z Nurca Stacji. Trawa paliła się na jednej z posesji w Nurcu.
Pojazd wodno - lodowy RSKTM 10 – to nazwa nowoczesnego pojazdu wodnego, na który składa się katamaran i sanie lodowe. Sprzęt taki niedawno testowali strażacy z siemiatyckiej jednostki. Najpierw w siedzibie straży były prezentacje mulitmedialne, po tym na zalewie w Siemiatyczach pokaz techniczny i testowanie. Ogólnie straż jest zainteresowana pozyskaniem takiego sprzętu, ale decyzje jeszcze nie zapadły. RSKTM-10 służy do ratowania w każdych warunkach. Sprawdza się w wodzie i na lodzie. Konstrukcja składa się z dwóch zabezpieczonych przed uszkodzeniami pływaków oraz pokładu operacyjnego. Ratownik może poruszać się po lodzie o grubości tylko ok. 30 mm. Sanie napędzane są śrubą.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze