Reklama

Zdarzenia 998

18/02/2011 21:23

          Dziecko zamknięte w domu
          3 lutego strażacy zawodowi z Siemiatycz wyjeżdżali do Boratyńca Lackiego. Policja powiadomiła o dziecku, które samo zamknięte jest w domu. Zanim dojechali, policjanci dostali się do środka. Dziecko było całe i zdrowe.

          Pompowanie wody

          5 lutego znowu strażacy wrócili do działań, których ostatnio wykonują najwięcej – pompowania wody. Wypompowywano wodę z piwnic w 5 miejscach: OSP Drohiczyn z garażu w Drohiczynie przy ul. Konopnickiej, JRG i OSP Siemiatycze z piwnicy przy ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach, OSP Sieniewice z piwnicy domu w Kłyzówce, JRG Siemiatycze późnym wieczorem w Lachówce, JRG Siemiatycze z rowu do rowu przy ul. Drohiczyńskiej za miastem, bo woda zalewała drogę. To ostatnie zdarzenia, już nie po raz pierwszy w tym miejscu, pokazuje, gdzie powinien być pod drogą przepust.

          Drzewo na drodze
          5 lutego ochotnicy z Dołubowa usuwali drzewo, które wiatr przewrócił na drogę w ich miejscowości oraz konary na krajowej „19”.

          Znowu woda
          6 lutego znowu pompowanie wody z piwnic: po raz kolejny przy ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach (JRG Siemiatycze), w Wilanowie (tamtejsza OSP), w Drohiczynie (OSP Drohiczyn). Było też pompowanie wody z kotłowni w domu w Turnie Dużej (JRG Siemiatycze). Przyczyna – przesiąkanie wód gruntowych.

          7 razy pompowanie wody

          7 lutego 7 zgłoszeń dotyczyło wypompowywania wody z piwnic. Kolejno w tych działaniach udział brali: strażacy zawodowi z Siemiatycz przy ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach, trzykrotnie OSP Czarna Wielka w swojej miejscowości, OSP Nurzec Stacja w Klukowiczach, OSP Drohiczyn w Drohiczynie, OSP Klepacze w Klepaczach. Jedno zgłoszenie dotyczyło wypompowania wody z posesji w Tokarach, gdzie działała miejscowa OSP.

          Transport chorego
          7 lutego ochotnicy z Drohiczyna pomagali w transporcie chorego we wsi Bryki. Karetka nie mogła dojechać na miejsce. Strażacy, z pomocą mieszkańców Bryk, transportowali mężczyznę przez ok. pół km.

          Dziecko trafiło do szpitala

          7 lutego wezwano strażaków do palącej się sadzy w kominie domu przy ul. Kościuszki w Siemiatyczach. Wyjechała siemiatycka JRG (4 strażaków). Prawie cały dom był wypełniony dymem. Doszło do pęknięcia części komina, strażacy musieli zrywać fragment podłogi, aby się dostać do jego dolnych części. Ugasili płomienie w kominie, przewietrzyli pomieszczenia, sprawdzili poziom dwutlenku węgla. Do szpitala na obserwację zostało zawiezione dziecko. Akcja trwała ok. 2,5 godziny.

          Sadza w Drohiczynie

          7 lutego ochotnicy z Drohiczyna wyjeżdżali do palącej się sadzy w kominie.

          Skutki wichury
          8 lutego 5 wyjazdów dotyczyło usuwania drzew i gałęzi z dróg po wichurze. OSP Nurzec Stacja usuwała drzewo z drogi wojewódzkiej koło Zalesia, OSP Klepacze na drodze wojewódzkiej koło Skiw Dużych, OSP Grodzisk w Drochlinie, OSP Dziadkowice w Malewicach, OSP Klepacze koło Stadnik. 9 lutego wiatr powalił drzewo na drodze w Bacikach Średnich. Usunęła je JRG Siemiatycze.

          Przesiąkanie wód gruntowych

          8 lutego też nie obyło się bez pompowania wody. Ochotnicy z Nurca Stacji wypompowywali ją z piwnicy domu w Klukowiczach, a JRG Siemiatycze w Cecelach.

          Woda w piwnicach
          9 lutego były 3 wyjazdy do pompowania wody z piwnic domów. W Dołubowie działała miejscowa OSP, przy ul. Ciehanowieckiej w Siemiatyczach JRG Siemiatycze, w Stadnikach OSP Stadniki.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama