Niedawno pisaliśmy o skardze wystosowanej przez uczestników do Urzędu Marszałkowskiego na projekt „Zostań przedsiębiorczym”, realizowany przez Starostwo Powiatowe w Siemiatyczach w partnerstwie z Polskim Centrum Edukacji i Analiz „ORDO” Sp. z o.o. w Białymstoku. Przypominamy, że uczestnicy projektu podważają jego jakość i wytykają błędy organizacyjne. Skargi wpłynęły i do ORDO, i do starostwa, i do marszałka. Dwie pierwsze instytucje zgodnie udzieliły jednakowych odpowiedzi. Najwięcej kontrowersji budzi test oceniający zdolności przedsiębiorcze, do którego uzyskanie klucza odpowiedzi jest owiane tajemnicą. Pytanie dlaczego?
Zmienny regulamin
Regulamin zakładał uczestnictwo 100 osób, jednak nic nie stało na przeszkodzie zakwalifikować 101 osób.
„Po opublikowaniu listy 24 stycznia na wykaz osób został przyjęty uczestnik, który 20 stycznia, po zapoznaniu się z kartą oceny swojego formularza, zgłosił nieuwzględnienie przez komisję 10 punktów z tytułu posiadania stopnia niepełnosprawności” - wyjaśnia starosta Mikołaj Mantur.
Zgodnie z logiką i regulaminem, w takim przypadku ostatnia osoba na liście z najmniejszą punktacją powinna zostać wykreślona. Listy rankingowe, listy osób zakwalifikowanych i ostateczne listy osób zakwalifikowanych na stronie internetowej projektu rosły niczym grzyby po deszczu i nie jednego uczestnika przyprawiły o zawrót głowy. Numery rekrutacyjne pojawiały się, zmieniały kolejność lub znikały całkowicie, co dotychczasowy koordynator projektu, Anna Bereza, wyjaśniała na bieżąco i podkreślała, że wszystkie osoby do projektu zostały przyjęte właściwie. Na początku lutego Anna Bereza złożyła rezygnację z funkcji koordynatora.
Tajne przez poufne
Test kompetencji zawodowych, a raczej jego klucz odpowiedzi oraz autor testu mają rangę tajemnicy państwowej. Prawdopodobnie autorem jest wykładowca z Politechniki Białostockiej, którego dane personalne są strzeżone. Nie ma możliwości, aby uczestnik projektu zweryfikował swój test z kluczem odpowiedzi. W jaki sposób ktoś to sprawdzał i dlaczego owiane jest to taką tajemnicą?
„Test kompetencji przedsiębiorczych przygotowany i weryfikowany był przez osobę posiadającą uprawnienia licencjonowanego doradcy zawodowego. Osoba ta posiada odpowiednie przygotowanie merytoryczne oraz wieloletnie doświadczenie w zakresie badania kompetencji przedsiębiorczych. W związku z tym, że test jest testem licencjonowanym, klucz badania może być udostępniony tylko osobom posiadającym licencję doradcy zawodowego. Ani starostwo ani ORDO takiego klucza nie posiadają, a przeprowadzenie badania zostało zlecone osobie posiadającej stosowne uprawnienia” – zgodnie, słowo w słowo, odpowiadają starosta Mantur i ORDO.
Wnioskując z powyższej odpowiedzi można stwierdzić, że test mógł być sprawdzany według własnych upodobań. Fakt podpisania testu imieniem i nazwiskiem, a nie numerem, rekrutacyjnym według starostwa nie ma najmniejszego znaczenia. Czy na pewno?
Psychologia
Czy lubisz odpoczywać na łonie natury? Czy w szkole lubiłeś oglądać preparaty na biologii? Czy lubisz lekkie prace fizyczne w ogrodzie? 123 pytania tego typu i możliwe odpowiedzi - zdecydowanie tak, raczej tak, trudno powiedzieć, raczej nie, zdecydowanie nie, miały określić poziom kompetencji zawodowych i nastawienie emocjonalne uczestników projektu. Jak pytanie typu „czy boisz się zwierząt?” może określić w sposób precyzyjny poziom możliwości uczestnika projektu i jego predyspozycje przedsiębiorcze? Uczestnicy nie mogą się zapoznać z własnymi testami, nie dowiedzą się też dlaczego została przyznana im niska liczba punktów, która skreśliła ich szansę na własny biznes, ponieważ dokumenty aplikacyjne mogą być tylko weryfikowane przez uprawnione organy kontroli. Dostają jedynie uprzejme wyjaśnienia ze starostwa oraz ocenę ogólną testu o swoich rzekomych zainteresowaniach, gdzie zasłonięte są dane doradcy zawodowego oraz osoby oceniającej test.
Za młoda na działalność?
W planowaniu zawodowej kariery nieoceniona bywa pomoc profesjonalnego doradcy zawodowego. W projekcie „Zostań przedsiębiorczym” regulamin zakładał 4 godziny doradztwa w minimum dwóch spotkaniach. W Siemiatyczach odbyły się trzy spotkania po 15 minut na osobę, więc nawet jednej godziny doradca nie przeznaczył na jednego uczestnika.
– Na spotkaniu z doradcą słuchałam uwag, że jestem za młoda na udział w projekcie, a zaznaczam mam 26 lat i doświadczenie w zawodzie, w którym chciałam się dalej rozwijać zakładając swoją działalność. Musieliśmy tylko złożyć podpis na czystej kartce, żeby w dokumentach się zgadzało. Co najważniejsze - o rodzaj działalności, jaką chcę rozpocząć, to już mnie nie zapytano – mówi uczestniczka projektu.
Spotkania z doradztwa zawodowego w Siemiatyczach przeprowadzał Marcin Moskwa, wiceprezes zarządu w Komunalnym Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej, a wcześniej prezes Agencji Konsultingowo - Edukacyjnej ORDO. Spotkania zawodowe w Białymstoku, które prowadziła Marta Kuczuk, pracownik ORDO, wyglądały podobnie jak w Siemiatyczach. – Kilkanaście minut rozmowy i podpis in blanco na czystej kartce. Dodatkowo sugerowano nam, by wybierać odpowiedzi tylko skrajne, bo są najbardziej miarodajne, co okazało sie dużym wprowadzeniem w błąd – mówi uczestnik projektu.
Starostwo nie pozostało obojętne na zarzuty dotyczące jakości doradztwa.
„Z kart przedłożonych przez doradców wynika, iż każdemu poświęcone zostały 4 godziny, co zostało potwierdzone podpisem doradcy i uczestnika projektu. Wcześniej nikt nie wnosił zastrzeżeń do jakości ani do czasu trwania doradztwa” - pisze starosta.
Wcześniej nie, ale po budzącym kontrowersje teście, po wprowadzeniu w błąd uczestników oraz po uniemożliwieniu zapoznania się z kluczem odpowiedzi, zastrzeżenia zaczęły narastać. Uczestnikom zostały przedłożone czyste kartki do podpisu, które teraz są dokumentem potwierdzającym odbyte doradztwo. Osoby te nie wiedziały jaka treść będzie na tej kartce zamieszczona.
Urząd Marszałkowski prowadzi już jedną kontrolę, gdzie kilka skarg uczestników wpłynęło na etapie wstępnej rekrutacji. Teraz do marszałka wysyłane są kolejne skargi z prośbą o ponowną kontrolę konkursu. Kolejny etap szkoleń trwa.
Katarzyna Danuta Nieroda, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze