Reklama

Kurniki z każdej strony - Redakcyjna poczta

Dostaliśmy list od mieszkańców gminy Siedlce. Chociaż nie jest to już „nasz” zasięg, ale list publikujemy, chociażby dlatego, że temat ważny. Okazuje się, że tam też znają nasz tytuł.

     - Piszę w imieniu mieszkańców wsi Pruszynek, Pruszyn, Błogoszcz, Pruszyn Pieńki, Stok Lacki, z prośbą o pomoc w uniemożliwieniu lokalizacji na terenie jednej z wsi fermy drobiu – 4 kurniki z obsadą, co oznacza ponad 120 tysięcy sztuk drobiu. Informacje, które przekazuję, zostały zebrane podczas zebrania, które odbyło się w tym tygodniu na terenie świetlicy przy OSP Pruszynek, z udziałem Wójta Gminy Siedlce, p. Henryka Brodowskiego oraz inwestora, Pana Łukasza Pióro. Lokalizacja przewidziana jest na działkach nr ewid. 242 i 243 w miejscowości Pruszynek, gmina Siedlce (zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego Wójta Gminy Siedlce z dnia 1 lipca 2019 r., znak: MŚRD 62 20.16.2019.MP). (O dziwo w spotkaniu brały udział osoby, które sprzedały swoje grunty pod inwestycję, a zostały przedstawione również jako inwestorzy).

    Wójt Gminy Siedlce wszczął postępowanie w sprawie lokalizacji tej inwestycji, pomimo że nie jest ona zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Działki, na których planowane jest ulokowanie fermy, leżą w strefie gleb w klasach R  RC,  gdzie nie jest przewidziana przemysłowa produkcja kur. Plan dla inwestycji związanych z obiektami innymi niż budownictwo zagrodowe przewiduje tereny oznaczone symbolem RL. Skoro zatem plan miejscowy nie przewiduje przeznaczenia terenu pod określone przedsięwzięcie, to organ ma obowiązek, wobec braku zgodności przedsięwzięcia z planem wydać decyzję odmowną, bez dalszego badania rzeczywistego wpływu planowanej działalności na środowisko.

Reklama

    Nasze stanowisko potwierdza m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 01.08.2012 r. sygn. akt II   OSK 829/11 oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku sygn. akt IV SA/Po 895/16. Wielokrotnie sądy administracyjne jednoznacznie wskazywały na brak możliwości wydania pozwolenia na budowę w przypadku gdy inwestycja jest niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wyodrębnienie w planie gruntów pod budowę inną niż zagrodowa na terenach RL oznacza, że Rada Gminy świadomie chciała dotychczas ograniczyć inwestycje inne niż budownictwo zagrodowe tylko na te tereny i do czasu zmiany planu Wójt Gminy jako organ działających w interesie mieszkańców powinien przestrzegać, a nie potwierdzać stanowisko inwestora, że jest to lokalizacja zgodna z planem. Dodatkowo inwestycja zaplanowana w tzw. „sypialni Siedlec” będzie stanowić ogromne obciążenie dla środowiska, jej lokalizacja w odległości około 660 metrów od terenów objętych programem NATURA 2000 spowoduje, że naturalne cieki wodne występujące na tym terenie odprowadzą do doliny Liwca wszystkie nieczystości a w szczególności zanieczyszczenia związkami azotu i fosfor. Na działkach położonych wokół planowanej inwestycji znajdują się tereny lęgowe żurawi i innego ptactwa, unikalnych owadów, płazów.

     Zadziwiające, że władze gminne, zamiast chronić takie tereny kieruje się nieznanymi dla nas pobudkami, ponieważ z całą pewnością nie zyska z tego tytułu żadnych przychodów, a może ponieść dodatkowe koszty związane z budową drogi, ponieważ do działek tych nie ma drogi dojazdowej, jest tylko wytyczona działka na drogę gminną. Mając na uwadze występowanie na przedmiotowych terenach mnóstwa gatunków zwierząt chronionych, czy nie należałoby w pierwszej kolejności przeprowadzić stosownych badań, które notabene wymagają czasu? W dokumentacji nie ma ani słowa na ten temat!

Reklama

      Raport przedstawiony przez inwestora przewiduje wykorzystanie obornika z kurników jako nawozu. Przy tak ogromnej produkcji drobiu wskazane w raporcie działki nie są w stanie zagospodarować tego nawozu, a wprowadzany bez kontroli do gleby spowoduje jej skażenie związkami azotu, fosforu mocznika i innych związków. Według naszych wyliczeń ilość wyprodukowanego obornika to około 2040 ton rocznie i zagospodarowanie takiej ilości przez lokalnych rolników nie jest możliwe. (W trakcie spotkania inwestor poinformował, że w przyszłości zamierza rozbudować fermę m.in. o magazyny, mieszalnie do produkcji pasz itp. a jak się niedawno okazało, w przeddzień zebrania rozmawiał z wybranymi mieszkańcami poszukując kolejnych gruntów).

      Osoby, które wstępnie wyraziły zgodę na odbiór tych nieczystości, nie tylko nie posiadają wystarczającego areału (jedna z osób zadeklarowała prawdopodobnie jedynie 3h a, ciężko to w chwili obecnej potwierdzić, ponieważ nagle gdzieś zniknęły nazwiska) ale też nie mają na swoich gruntach płyt gnojowych służących do przechowywania tzw. „kurzaka”. W trakcie spotkania z mieszkańcami inwestor stwierdził, że w przyszłości zamierza rozbudować fermę m. in. o magazyny, mieszalnie do produkcji pasz itp., nie wyklucza rozbudowy fermy o kolejne kurniki. Twierdzi również, że jest w stanie przekazać obornik do produkcji podkładów do pieczarkarni, co absolutnie nie jest zgodne ze stanem faktycznym, ponadto twierdzi, że aby pozbyć się gnojowicy i wód opadowych najzwyczajniej podłączy się do sieci kanalizacyjnej (?!). W dokumentacji brak jest jakiejkolwiek informacji na temat możliwości wyzbycia się obornika, gnojowicy czy też tzw. „zdychów”, czyli padłego ptactwa.

Reklama

      Należy również wspomnieć o planie wybudowania przez inwestora studni głębinowej – mamy rozumieć, że mieszkańcy, którzy również posiadają takie studnie nie dość, że będą skazania na zanieczyszczenie wody, to do tego być może jej nie zobaczą wcale w swoich studniach? W naszym odczuciu budowa fermy drobiu spowoduje zwiększoną emisję zanieczyszczeń również do atmosfery (pyły, amoniak, podtlenek azotu) oraz powstające w wyniku spalania gazu w nagrzewnicach: dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, tlenek węgla, a także zwiększoną emisję odorów i hałasu. Odór będzie uniemożliwiał normalne funkcjonowanie społeczności w otoczeniu fermy, najbliższa zabudowa znajduje się w odległości ok. 500 m od planowanej inwestycji. Przemysłowa hodowla zwierząt nie pozostanie bez znaczenia na jakość i warunki życia okolicznych mieszkańców. Zapachy i substancje pochodzące z rozkładu martwej materii organicznej oraz odchodów zwierzęcych mogą wywoływać podrażnienie błon śluzowych nosa, oczu i gardła, ból głowy, nudności, biegunkę, chrypkę, kaszel, duszności, kołatanie serca, senność, ataki paniki, stres, zawroty głowy. Wielokrotna oraz wydłużona ekspozycja na drażniące substancje zapachowe ma także destrukcyjny wpływ na psychikę. Dodatkowym źródłem emisji zanieczyszczeń do środowiska w tym przypadku będzie zwiększony ruch drogowy (przywóz paszy, zbóż i słomy, przywóz i wywóz brojlerów, wywóz obornika, wywóz ścieków, ruch pojedynczych samochodów osobowych i przemieszczanie się pojazdów ciężarowych), emisja pyłu w wyniku napełniania silosów paszowych i zbożowych. W związku z tym, że ferma ma być zaopatrywana w pasze z zewnątrz, cały transport wielkotonażowych samochodów będzie przejeżdżał przez okoliczne wsie, co doprowadzi do zniszczenia dróg, które i tak już są w marnym stanie, zwiększenia poziomu hałasu oraz będzie stanowiło duże zagrożenie dla zdrowia i życia naszych dzieci, ich bezpieczeństwa, ponieważ chodzą i dojeżdżają rowerami do szkoły w Pruszynie.

      Należy tutaj chyba wspomnieć również o pewnych zachowaniach władz, które dają mieszkańcom do myślenia. Pamiętamy, jak wójt podczas spotkania w Niemojkach zarzekał się, wręcz przysięgał, że nigdy więcej nie wyrazi zgody na kurniki, tymczasem podczas spotkania wypowiedzi mieszkańców niejednokrotnie przerywał, cyt.: „o tym nie trzeba mówić, to wszyscy wiedzą”

Reklama

     A przecież nie wszyscy wiedzą o wszystkim, nie każdy musi znać uwarunkowania środowiskowe, techniczne czy prawne wprowadzenia w życie takiej inwestycji, więc po której stronie stoi jako reprezentant mieszkańców? Rozumiemy, że w zasadzie powinien być obiektywny i postępować zgodnie z przepisami, ale przepisy prawa już zostały zbagatelizowane a występujący z ramienia gminy prawnik, mecenas Rafał Trochimiuk z uporem maniaka wtłaczał mieszańcom, że „ustawa odorowa”, która jeszcze nie weszła w życie, z całą pewnością zadziała wstecz i jej regulacje będzie można wykorzystać również w stosunku do właścicieli ferm już istniejących, mimo uszu puścił twierdzenie „lex retro non agit”.

     W związku z tym, że inwestycja nie służy interesom ani mieszkańców, ani samej gminy i, z uwagi na postawę Wójta Gminy Siedlce, jesteśmy zmuszeni szukać pomocy w mediach"

Reklama

     Dane do wiadomości redakcji

    P.S. Mieszkańcy doszukali się też informacji, że w raporcie oddziaływania na środowisko są podane inne klasy gruntów niż w planie zagospodarowania... W rejonie mającej powstać fermy są obszary chronionego krajobrazu: Dolina Liwca oddalona o 660 m i Ostoja Nadliwiecka - 880 m. Najbliższa zabudowa mieszkalna wg raportu usytuowana jest w odległości około 750 m. Inwestycja należy do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. Raport o oddziaływaniu na środowisko opracowany jest na zlecenie inwestora. W "Analizie zanieczyszczenia powietrza" natomiast czytamy: "Nie można natomiast w 100 % wykluczyć, jak wskazuje praktyka i obliczenia, ze siarkowodór nie będzie okresowo wyczuwalny poza fermą, szczególnie w niewielkiej odległości od jej granic w czasie pracy wentylatorów szczytowych (próg wyczuwalności 10,0 ug/m3, laboratoryjnej 1.0 ug/m3). Zjawisko to może sięgnąć terenów mieszkalnych, tym bardziej że przeważające kierunki wiatru to wiatry zachodnie.

Reklama

 

Petycja

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Frank - niezalogowany 2019-07-28 10:02:07

    Najpierw ustawa odorowa,bteraz jacys ludzie pobudowali się w strefie działalności rolniczej płaczą, że ktoś taka działalność chce rozwijać. W okolicy Siedlec i Siedlcach jest kilka zakładów drobiarskich. Gdzie mąka produkować to mięso? W Zimbabwe?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GośćLSD - niezalogowany 2019-07-28 14:26:10

    Bie mega fermy. Zniszczono rolnictwo indywidalne i teraz na wzor amerykanski mega femy zatruwajace srodowisko i swiat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GośćLSD - niezalogowany 2019-07-28 14:26:44

    Nie mega fermom. Zniszczono rolnictwo indywidalne i teraz na wzor amerykanski mega femy zatruwajace srodowisko i swiat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama