Zdrowia, szczęścia, wielu łask bożych i długich lat życia - takich życzeń wysłuchali jubilaci z 50-letnim stażem małżeńskim z terenu gminy Mielnik, obchodzący Złote Gody.
Uroczystość 2 grudnia zorganizował urząd stanu cywilnego w Mielniku. Jubilatów przyjęto w ośrodku kultury. Otrzymali oni medale, pisma gratulacyjne i kwiaty. Na uroczystość zaproszono 21 par. Jubilaci: Lidia i Mikołaj Andruszkiewiczowie, Irena i Janusz Baranowscy, Luba i Włodzimierz Bońko, Jadwiga i Kazimierz Buśko, Maria i Aleksander Hyndza, Walentyna i Mikołaj Jaroszukowie, Walentyna i Anatol Juzefowiczowie, Janina i Aleksy Kardaszowie, Nina i Józef Koc, Eugenia i Aleksander Kochanowscy, Zinaida i Antoni Kraśniukowie, Eugenia i Stanisław Kusiukowie, Zofia i Marian Lasota, Anna i Michał Lewczukowie, Wanda i Józef Panasiukowie, Nadzieja i Józef Pierewoj, Nadzieja i Mikołaj Pura, Danuta Jadwiga i Lucjan Soszko, Luba i Eugeniusz Susoł, Zinaida i Aleksander Szwed, Maria Franciszka i Jerzy Marksowie. Co jubilaci radzą młodszym małżeństwom? Aleksander Hyndza z Mielnika: - Trzeba żyć w zgodzie. Kiedy trzeba, iść na ugodę. No i szanować zdrowie. A wtedy staż małżeński będzie długi. Aleksander Szwed z Wilanowa: - A no jakoś trzeba żyć. Sposobu na wytrzymanie ze sobą tyle lat nie ma. Skoro dwoje ludzi chciało ze sobą razem żyć, to widocznie mają sposób na to, żeby ze sobą wytrzymać. My z żoną wytrzymaliśmy. Jubilatom gratulujemy.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze