Reklama

Siemiatyccy kalwini i luteranie

Pierwsze wzmianki o ewangelikach w Siemiatyczach sięgają szesnastego wieku, gdy miasto znalazło się najpierw w rękach Olelkowiczów a następnie Radziwiłłów z linii birżańskiej w wyniku drugiego małżeństwa Katarzyny z Tęczyńskich Olelkowiczowej z Krzysztofem Mikołajem Radziwiłłem „Piorunem", wojewodą wileńskim.

     Zarówno Olelkowiczowie jak i Radziwiłłowie byli kalwinami, a dobra ich stały się azylem dla współwyznawców. W czasach Olelkowiczów drewniany kościół katolicki został zamieniony na zbór. Według niektórych źródeł Radziwiłł ufundował w 1588r. nowy zbór. Przy nim działała również szkoła kalwińska. Elżbieta, córka wojewody wileńskiego, zaślubiona w 1599r. z Lwem Sapiehą, kanclerzem wielkim litewskim, wniosła Siemiatycze jako posag. Lew Sapieha - który wcześniej również przez pewien okres wyznawał kalwinizm – powrócił na łono kościoła katolickiego, czemu dał wyraz, odbierając jeszcze w tym samym roku zbór i likwidując szkołę.

     Koloniści niemieccy - w dużej części luteranie - pojawili się w Siemiatyczach w drugiej połowie XVIII w., za czasów księżnej Anny Jabłonowskiej. Potem, zgodnie z traktatem rozbiorowym (trzeci rozbiór) z 24 października 1795r. Podlasie na północ od Bugu, a więc i Siemiatycze, zostały wcielone do Prus w granicach Departamentu Białostockiego Prowincji Prusy Nowo – Wschodnie.

Reklama

     W ślad za tymi wydarzeniami, naturalnym biegiem rzeczy, jeszcze częściej niż wcześniej zaczęli się tu osiedlać niemieccy urzędnicy i rzemieślnicy z Prus, Meklemburgii i Wirtembergii. Także po zawarciu Pokoju w Tylży w 1807r., na mocy którego Podlasie przypadło Cesarstwu Rosyjskiemu, a następnie w trakcie wojen napoleońskich i po nich osadnictwo nadal trwało, obejmując również fabrykantów i robotników, zwłaszcza w dziedzinie włókiennictwa. Na siemiatyckim cmentarzu, w jego części ewangelickiej, w okresie między 1863 a 1889r., wspólnota ta wzniosła murowaną kaplicę (kircha) w formie klasycystycznej rotundy. W 1862r. powstała również szkoła ewangelicka.

     Po I wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości niewiele z tych osób pozostało, inni się powoli asymilowali i zmieniali religię. Czasami pozostały po ich przodkach tylko nazwiska a często i one uległy spolszczeniu. Już w 1921r. w Siemiatyczach tylko kilka osób przyznawało, że są ewangelikami. W rezultacie do naszych czasów dotrwało niewiele - jedynie kircha na cmentarzu i cudem zachowana stara kamienna płyta nagrobna z inskrypcjami kutymi szwabachą (jeszcze jakiś czas temu było ich więcej, pozostaje zadać pytanie, co się – i za czyją sprawą – z nimi stało),

Reklama

    Napis wykuty w kamieniu w tłumaczeniu na polski brzmi:"Hugo Hahn i Carl Hahn  - zmarli 16 listopada 1847 roku"

    Napis na drugim zachowanym nagrobku: "Juliusz Wilhelm Klemm zmarły w 1911 roku" roku

  

    Marek Antoni Nowicki, fot Eleni Kryńska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama