9 lipca ok. 30 minut po północy świadek zaalarmował, że jakiś mężczyzna skoczył do wody z pomostu na dużym zalewie w Siemiatyczach i nie wypłynął. Po kilku minutach na miejscu byli już płetwonurkowie z siemiatyckiej straży, ekipa pogotowia i policjanci.
Płetwonurkowie przeszukali wskazane miejsce. Po kilkunastu minutach znaleźli mężczyznę. Niestety, mimo reanimacji prowadzonej przez ratowników straży i policjanta, a potem bardzo długo przez zespół pogotowia, 24-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej zmarł.
Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze