Reklama

Zmiana dyrekcji w zespole szkół

17/07/2007 22:38
Zaskoczeniem dla wielu osób była wiadomość o tym, że dotychczasowy dyrektor Zespołu Szkół w Siemiatyczach, Jan Choiński, nie startuje w konkursie.


          - Dlaczego nie stanął pan do konkursu?

          - Mogę powiedzieć tylko tyle, że dosyć dawno podjąłem decyzję o tym, że nie będę ubiegał się o stanowisko dyrektora z powodów zdrowotnych.
          - Czy odchodzi pan na emeryturę?
          - Na ten temat nie chciałbym się jeszcze wypowiadać.           Po 10 latach rządów dyrektora Choińskiego następuje zmiana. We wtorek, 10 lipca 12-osobowa komisja powołana do przeprowadzenia konkursu na dyrektora Zespołu Szkół w Siemiatyczach wybrała jedną spośród trzech ubiegających się o to stanowisko osób. Od 1 września 2007 roku dyrektorem siemiatyckiej szkoły będzie pani Bożena Krzyżanowska. Krótką rozmowę z przyszłą panią dyrektor prezentujemy poniżej.
          - Proszę powiedzieć kilka słów o sobie.
          - Mam 41 lat, jestem mężatką, mam dwoje dzieci – syn w tym roku zdał maturę, córka ukończyła gimnazjum. Od 9 lat pełniłam funkcję radnej. W pierwszej kadencji byłam radną rady miasta, następne 4 lata radną w radzie powiatu. Od ubiegłego roku jestem także radną powiatową kolejnej kadencji. W naszej szkole pracuję od roku 1985. Na początku pracowałam jako wychowawca w internacie, przez 7 miesięcy pełniłam funkcję kierownika internatu. Od roku 1998 pracuję w szkole jako nauczyciel przedmiotów zawodowych ekonomicznych.
          - Czy pani zdaniem praca na stanowisku kierowniczym wymaga jakiś niezbędnych predyspozycji?
          - Uważam, że bardzo ważną cechą, która powinna charakteryzować osobę na stanowisku kierowniczym jest umiejętność nawiązywania kontaktów z ludźmi oraz umiejętność funkcjonowania w grupie. Ważne są także zdolności organizacyjne i umiejętność podejmowania decyzji. Pracownicy dobrze się czują, jeśli uczestniczą w planowaniu, w określaniu celów, jeżeli identyfikują się z tymi celami, a więc ważna jest także umiejętność zachęcania i motywowania ludzi do wspólnej pracy. Myślę, że w naszej szkole nauczyciele są doskonale przygotowani do swojej pracy, że rzetelnie ją wykonują, więc myślę, że będzie nam się bardzo dobrze współpracowało. Ważna dla mnie jest też atmosfera w pracy, zatem z jednej strony motywowanie do pracy, a z drugiej strony duży szacunek dla ludzi. Wzajemny oczywiście, bo musi to być relacja obustronna. Nauczyciel powinien czuć wsparcie dyrekcji, a dyrekcja powinna też czuć, że nauczyciele chętnie i dobrze wykonują swoje zadania.
          - Jakie potrzeby zmian widzi pani w szkole?
          - Chyba najważniejsza sprawa to pozytywny wizerunek szkoły w środowisku lokalnym, czyli dobra współpraca z mediami. Dyrektor dzisiaj, to nie tylko zarządzający szkołą, ale też osoba, która powinna zadbać o wizerunek szkoły, o współpracę ze środowiskiem lokalnym. Myślę, że to jest ważne zadanie do spełnienia. Trzeba pokazać, że w tej szkole dobrze się dzieje, że dobrze pracujemy, że dobrze kształcimy, że mamy dobre wyniki. Ostatni rok niekoniecznie dobrze świadczył o naszej szkole. Jeżeli chodzi o bazę dydaktyczną, to myślę, że takim ważnym zadaniem jest remont obiektów sportowych.
          - Ogrodzenie też wchodzi w grę?
          - Myślę, że można to rozważyć, tylko czy ogrodzenie powstrzyma chuligana? To jest sprawa dyskusyjna. W najbliższym czasie trzeba zadbać o boiska. Zadaniem na przyszłość jest też z pewnością remont starej szkoły, remont dachu, budynków gospodarczych.
          - Jak pani sądzi, co sprawiło, że udało się właśnie pani pokonać konkurentów?
          - Chyba to, że byłam najlepsza. Dobrze miałam przygotowane dokumenty, dobrze wypadłam w prezentacji – taka była opinia komisji i myślę, że to przeważyło.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama