M.in. po naszej interwencji ustawiono szlaban na drodze prowadzącej na cypel przy dużym zalewie w Siemiatyczach, tuż obok murów niedoszłego hotelu.
Daremnie. Jak mówią pracownicy MOSiR, od tamtego momentu już dwukrotnie kłódka była zrywana i ginęła, tym samym przejazd był odgradzany, a samochody bez żadnych ograniczeń wjeżdżały na cypel. Czy podobny los czeka trzecią kłódkę? Dlaczego zakazy nie obowiązują wszystkich? Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze