Reklama

Z Kroniki 997 - Na 22 Kwietnia 2009

26/04/2009 22:25

          W sprawie pobicia
          Od 10 kwietnia policjanci z Siemiatycz, po sprawdzeniu zawiadomienia, prowadzą postępowanie w sprawie pobicia, do którego doszło z 4 kwietnia wieczorem przy ul. Armii Krajowej w Siemiatyczach. Z ustaleń policji wynika, że tamtego wieczoru trzech sprawców znajdujących się pod wpływem alkoholu bez powodu zaatakowało 26-letniego mieszkańca Siemiatycz. Bili go pięściami po twarzy, a gdy upadł kopali. Poszkodowany doznał m.in. złamania kości nosa oraz ogólnych potłuczeń ciała. Dwaj napastnicy to bracia w wieku 18 i 20 lat, trzeci sprawca ma 18 lat.
          Wypadek w Mielniku
          11 kwietnia, przed godz. 21.00, wydarzył się wypadek na ul. Sadowej w Mielniku. Kierujący osobowym nissanem, na prostym odcinku drogi, z nieustalonych przyczyn zjechał na pobocze, po czym auto uderzyło w drzewo. Kierowca został ranny. Karetka zabrała go do szpitala w Siemiatyczach z podejrzeniem m.in. wstrząśnięcia mózgu i ogólnych potłuczeń ciała. Mężczyzna na pewno jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W trakcie ustalania okoliczności wypadku policjanci poczuli od kierowcy wyraźną woń alkoholu, w związku z tym pobrano od niego krew do badania na zawartość alkoholu. Wkrótce okaże się, w jakim stanie kierowca prowadził samochód. Miejsce zdarzenia zabezpieczali strażacy zawodowi z Siemiatycz.
          Fałszywe 50 zł?
          12 kwietnia właściciel jednego z barów w Siemiatyczach zawiadomił policję o 50-złotowym banknocie, który może być fałszywy.
          Stawiał opór policji
          Od 12 kwietnia policjanci z Siemiatycz prowadzą postępowanie w sprawie zdarzenia, do którego doszło tego dnia ok. godz. 20.50 przy ul. Wysokiej w Siemiatyczach. Do kontroli policjanci zatrzymali kierującego oplem mieszkańca Siemiatycz. Ja nas poinformowali – od kierowcy wyraźnie było czuć woń alkoholu. Ten jednak nie chciał poddać się kontroli i używając wulgarnych słów nie stosował się do poleceń policjanta. W miejsce kontroli podeszli znajomi kierowcy, po czym też zaczęli utrudniać legitymowanie i przeprowadzenie kontroli. Policjanci byli zmuszeni wezwać wsparcie. Dopiero wówczas opierający się kontroli kierowca został zatrzymany, ale nadal odmawiał poddania się badaniu alkomatem.
          - Oprócz odpowiedzialności za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, kierowca najprawdopodobniej poniesie odpowiedzialność za zmuszanie policjantów do zaniechania czynności prawnych, używanie wulgarnego słownictwa oraz zakłócanie spokoju publicznego. Zaś jego koledzy, którzy aktywnie włączyli się w całą sytuację za swoje zachowanie najprawdopodobniej odpowiedzą przed sądem grodzkim – mówi asp. sztab. Romuald Leoniuk z siemiatyckiej policji.
          Zgodnie z art. 129 Prawo o ruchu drogowym policjant ma prawo wydawania poleceń kontrolowanym uczestnikom ruchu drogowego - kierowcy i pasażerom. Zaś rozporządzenie MSWiA mówi, że kierującemu pojazdem bez wyraźnego polecenia zabrania się wysiadania z pojazdu i nakazuje się trzymanie rąk na kierownicy. Z kolei art. 92 kodeksu wykroczeń mówi, że za niestosowanie się do poleceń osoby uprawnionej podczas kontroli drogowej grozi kara grzywny od 20 do 500 zł lub sprawa w sądzie grodzkim.
          Napad na Polnej
          Od 14 kwietnia policja poszukuje sprawcy, który tego dnia, ok. godz. 17.30 wyrwał torebkę kobiecie idącej ul. Polną w Siemiatyczach. W torebce były dokumenty i pieniądze. Sprawca działał z zaskoczenia. Z łupem uciekł do lasu.
          W związku z tym zdarzeniem policja zwraca się z prośbą o kontakt do ewentualnych świadków tego zdarzenia lub tych, którzy widzieli tego dnia młodego mężczyznę w tamtej okolicy. Według poszkodowanej napastnik miał ok. 23 – 24 lat, ok. 185 cm wzrostu, szczupłej budowy ciała. Miał na sobie czarną bluzę, czarne spodnie długości za kolana, zieloną czapkę z dzianiny z trzema paskami w jasnych kolorach.
          Przypominamy policyjne telefony: 997, (85) 656 43 33, (85) 655 28 07 (automatyczna sekretarka – anonimowo).
          Zaginiony
          14 kwietnia mieszkanka Czartajewa poinformowała policję o zaginięciu jej znajomego. Mężczyzna wyjechał z domu 10 kwietnia, ok. godz. 14.00, renaultem megane z zamiarem odwiedzenia kolegi w Janowie Lubelskim. Nie dotarł na miejsce i nie nawiązał z nikim kontaktu. Był ubrany w granatowe dżinsowe spodnie, sportową bluzę koloru białego z czerwonymi paskami na rękawach, sportowe buty. Ma 51 lat, ok. 180 cm wzrostu, tęgą budowę ciała, włosy siwe krótkie, nosi okulary. Ktokolwiek coś wie na temat odpowiadającemu rysopisowi mężczyźnie proszony jest o kontakt z policją pod nr tel. 997, (85) 656 43 33, (85) 655 28 07 (automatyczna sekretarka – anonimowo).
          Nietrzeźwi i z zakazem
          W dniach od 10 do 16 kwietnia policjanci zatrzymali siedmiu nietrzeźwych kierowców. Czterej to rowerzyści, trzej prowadzili samochody osobowe. Najbardziej pijanym okazał się kierowca opla zatrzymany 12 kwietnia w Żerczycach (wynik – 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu). Kierujący miał też orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów. Poza tym wpadali: 10 kwietnia, ok. godz. 22.10, kierowca poloneza na ul. Andersa w Siemiatyczach (2 promile), 11 kwietnia rowerzysta na drodze Kajanka – Żerczyce (1,4 promila), dwa dni później podczas „Trzeźwego poranka” rowerzyści w Drohiczynie (1,3 promila) i na ul. Kościuszki w Siemiatyczach (0,6 promila), ok. godz. 12.15 rowerzysta między Siemiatyczami, a Anusinem (1,7 promila oraz zakaz prowadzenia pojazdów), zaś 15 kwietnia, ok. godz. 17.45, kierowca toyoty na ul. 11 Listopada w Siemiatyczach (1,2 promila) oraz traktorzysta w Sobiatynie, który ma zakaz prowadzenia pojazdów.
          Jak minęły święta?
          Było dosyć spokojnie - mówią policjanci, strażacy i lekarze, bo wyjazdów oraz interwencji nie było dużo. Jednak, jak co roku, najwięcej policyjnych interwencji dotyczyło awantur domowych wszczynanych pod wpływem alkoholu.

          Pod uwagę bierzemy dwa świąteczne dni - 12 i 13 kwietnia oraz dzień poprzedzający – Wielką Sobotę, 11 kwietnia.
          Policja
          Asp. sztab. Romuald Leoniuk z siemiatyckiej policji:
          - Ze świątecznego okresu prowadzimy trzy postępowania, dwa dotyczące prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, a jedno zmuszania policjanta do zaniechania czynności prawnej. Dzień przed świętami, w Wielką Sobotę, zanotowaliśmy wypadek drogowy, który wydarzył się w Mielniku. Jeśli zaś chodzi o interwencje, to przeważały awantury domowe wszczynane pod wpływem alkoholu.
          W ciągu dwóch świątecznych dni policja zanotowała 19 interwencji. Oto ciekawsze z nich (oryginalne słownictwo osób zgłaszających):
          - Niedziela Wielkanocna (12 kwietnia): niezachowanie ostrożności przy trzymaniu psa (godz. 18.20, Bujaki), awantura domowa (18.40, Siemiatycze), nietrzeźwy mąż wywołał awanturę (19.08, Siemiatycze), uderzył mnie w twarz, poszkodowany nie chciał jednak powiedzieć, kto to zrobił (20.30, Zajęczniki), nietrzeźwy mąż wywołał awanturę (21.37, Choroszczewo), młode osoby wybiły szybę w oknie domu (22.17, Drohiczyn), na chodniku przy ul. Słowiczyńskiej leży pijany mężczyzna (22.55, Siemiatycze), fałszywe 50 zł w jednym z barów (23.30, Siemiatycze),
          - Poniedziałek Wielkanocny (13 kwietnia): z mieszkania nie chce wyjść znajomy (0.35, Siemiatycze), na klatce w bloku leży pijany mężczyzna (1.43, Siemiatycze), awantura domowa (9.15, Siemiatycze), prośba załogi karetki o udzielenie pomocy na Placu Jana Pawła II (12.52, Siemiatycze), samochód wjechał do rowu (17.50, trasa Drohiczyn – Wólka Zamkowa), awantura domowa (18.42, Nurzec Stacja), sąsiad zakłóca spokój (21.28, Siemiatycze), pobity mężczyzna (23.30, Siemiatycze), zakłócanie ciszy nocnej (0.20, Siemiatycze).
          Straż pożarna
          Młodszy brygadier Jerzy Sitarski, rzecznik prasowy straży pożarnej:
          - Święta były spokojne. W ciągu trzech dni zanotowaliśmy zaledwie trzy wyjazdy.
          W sobotę przedświąteczną strażacy wyjeżdżali do Kajanki, gdzie w jednym z domów zapaliła się sadza w kominie, w Niedzielę Wielkanocną, wieczorem, do Mielnika do wypadku drogowego, a w Poniedziałek Wielkanocny do palących się śmieci w kontenerze przy ul. Nadrzecznej w Siemiatyczach. Jak mówią strażacy - sobota i niedziela były chłodniejsze, co znacznie przyczyniło się do braku zdarzeń takich jak pożary traw i nieużytków.
          Pogotowie
          Janusz Niczyporuk, kierownik Zakładu Pomocy Doraźnej w Siemiatyczach, czyli pogotowia ratunkowego:
          - Było spokojniej niż podczas Wielkanocy w ubiegłym roku. Przede wszystkim zanotowaliśmy nieco mniej wyjazdów karetek.
          Liczba tych wyjazdów: 19 (przedświąteczna sobota), 25 (Niedziela Wielkanocna), 17 (Poniedziałek Wielkanocny).
          - Tak jak w przypadku każdych świąt część pacjentów zachorowała, ale to zdecydowanie mniejsza część spośród tych, których przywiozły nasze karetki. Większość naszych interwencji dotyczyła pacjentów, którzy tradycyjnie przesadzili z alkoholem i jedzeniem, a więc były to zaburzenia żołądkowo - jelitowe oraz spowodowane nadmiarem alkoholu. Były też przypadki urazów spowodowanych – powiedzmy - utratą nieważkości z powodu przesadzenia z trunkami - dodaje Niczyporuk.
          W obsadzie dyżurowały 4 zespoły karetek: specjalistyczna, ogólnolekarska i 2 podstawowe

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama