Reklama

XX pielgrzymka drohiczyńska (video)

05/08/2010 19:41
1 sierpnia, jak co roku, po mszy św. w kościele katedralnym w Drohiczynie, wyruszyła Drohiczyńska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.
          Mottem tegorocznej, dwudziestej pielgrzymki, są słowa: „Bóg mnie kocha takiego, jakim jestem”. Tradycyjnie z Drohiczyna wyruszyły dwie grupy: bielska, która wyszła 30 lipca z Bielska Podlaskiego (szła m.in. przez Dołubowo i Ostrożany) oraz katedralna (pielgrzymi dekanatów: siemiatycki, sarnacki, drohiczyński). 2 sierpnia obie te grupy połączyły się po trasie z grupami sokołowską, węgrowską i łochowską. Do 13 sierpnia pielgrzymi mają do pokonania prawie 400 km. Wśród uczestników przeważa młodzież w wieku 15-20 lat. Ale są i tacy, którzy pieszą wyprawę na Jasną Górę kontynuują już piętnasty raz.
          Kierownikiem drohiczyńskiej pielgrzymki jest ks. Wiesław Niemyjski, który przed wymarszem podczas mszy w Drohiczynie mówił: - Przypominam o jubileuszu tegorocznej pielgrzymki. Twórcą pierwszej pielgrzymki był nieżyjący już ks. Ryszard Starczewski, który w 1991 r. wyruszył na pielgrzymi szlak podążając na Światowe Spotkanie Młodych na Jasnej Górze z Janem Pawłem II jako dziękczynienie za utworzenie diecezji drohiczyńskiej. On także ustalił jej trasę i zorganizował pierwsze struktury. Przypominam sobie też, jak w 1991 r. na strychu siedziby ks. Biskupa, gdzie początkowo mieściło się seminarium moi koledzy kleryccy na maszynie pisali pierwsze teksty i pieśni pielgrzymce.
          Przewodnikiem grupy bielskiej jest ks. Krzysztof Rzepczyński, katedralnej ks. Andrzej Falkowski, łochowskiej ks. Krzysztof Grzybowski, sokołowskiej ks. Robert Grzybowski, węgrowskiej ks. Karol Lipczyński. Po drodze księża głoszą konferencje, prowadzą modlitwy, spowiadają.
          Nie wiadomo dokładnie, ile osób szło pierwszego dnia. Zresztą tak jest co roku. Ci, którzy nie mogą pielgrzymować przez 2 tygodnie idą tylko jeden dzień, inni tylko do Wólki Zamkowej, inni z kolei do Sokołowa Podlaskiego. W tym roku 1 sierpnia wypadało w niedzielę, stąd dużo było takich, którzy szli właśnie jeden dzień.
          Wólka Zamkowa
          Pierwszego dnia pielgrzymowania, w ok. pół godziny po wymarszu spod katedry w Drohiczynie, pielgrzymka co roku ma postój. Dla pielgrzymów grupy bielskiej jest to kolejny przystanek, dla grupy katedralnej pierwszy – by od razu nie pokonywać długich kilometrów. Jak co roku na pielgrzymów czekają mieszkańcy tej wsi - z zastawiony stołem i dobrym słowem. Kto może – piecze ciasto, robi kanapki, kompot, kupuje napoje. Co roku wszystkie produkty są wystawiane na stole przed domem państwa Zofii i Kazimierza Przybyłów. Tam też zbierają się ludzie z Wólki Zamkowej i pobliskich Runic. Chcą pozdrowić pielgrzymów, porozmawiać z nimi.
          - Przyjmujemy pielgrzymów już osiemnasty rok. Chcemy, by u nas znaleźli chwilę wytchnienia. Cieszymy się, że zatrzymują się u nas – powiedziała nam pani Zofia Przybyło.
          Pielgrzymka 2009
          W ubiegłorocznej pielgrzymce drohiczyńskiej uczestniczyło ok. 900 osób. Najliczniejsza była grupa węgrowska (256 osób). W pielgrzymce szło też 6 osób z Rosji i 16 z Włoch. Najstarszy pielgrzym miał 84, najmłodszy 4. Po drodze w kościele parafialnym w Mrozach małżeństwo zawarli Urszula i Michał z grupy węgrowskiej.
          Pielgrzymka w km: grupa bielska ma 15 dni marszu (ok. 420 km), katedralna (drohiczyńska): 13 dni (360 km), łochowska: 13 dni (346 km), sokołowska: 12 dni (330 km), węgrowska: 12 dni (320 km).



          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama