XV edycja „Blues-Rock Festiwalu” odbyła się w minioną niedzielę.
W tradycyjnym konkursie o „Złoty Kafel” udział wzięło 6 zespołów. Jury, w skład którego wchodzili: Marek Gąsiorowski (dziennikarz Radia Białystok), Cezary Mielko (perkusista grupy Bright Ophidia oraz Tomasz Olejnik (wokalista zespołu Proletaryat) zdecydowało o przyznaniu „Złotego Kafla” i nagrody w wysokości 1500 zł grupie „Święci” z Białegostoku. Drugie miejsce (1000 zł) zajął zespół „Projekcja” z Sokółki, zaś trzecie (500 zł) „Kumple Blues” z Garwolina. Wyróżnienia (po 300 zł) otrzymały zespoły Waterside, Bluuzaut i ReVera. Wyróżnienie indywidualne (500 zł) przyznano dla najmłodszego muzyka, którym był Bartosz Pawlik z grupy „Kumpel Blues”.
Po części konkursowej odbyła się część koncertowa, którą otworzyła formacja „Obraz Kontrolny”. Tuż po niej scena należała do zespołu „Bright Ophidia”, a gwiazdą wieczoru był „Proletaryat”. To, że przesłuchania zespołów i część konkursowa odbywa się przy pustej widowni, to już chyba nikogo nie dziwi. Ale wciąż zastanawia bardzo nieliczna widownia w części koncertowej. Słowa tłum nie można użyć nawet odniesieniu do tych, którzy przyszli na koncert legendy polskiego rocka.
Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze