W czerwcu i lipcu na nowej trasie wojewódzkiej Siemiatycze - Ostrożany siemiatycka policja zanotowała 5 zdarzeń drogowych - 3 kolizje i 2 wypadki. W wypadkach poszkodowanych został aż 8 osób. Główna przyczyna - nadmierna prędkość.
Opinia jednego z doświadczonych kierowców z Siemiatycz: - Jeszcze niedawno stały na tej drodze znaki ograniczające prędkości do 60 kilometrów na godzinę. Więc starałem się jechać właśnie tyle, nawet na prostych odcinkach. Dodam, że i przekroczyłem prędkość, bo faktycznie, jest szeroko, bezpieczniej, jedzie się jak po stole. Ale do czego zmierzam? Do tego, że wyprzedzali mnie wszyscy. Większość samochodów to tylko śmignęła mi i nie zdążyłem zauważyć, jakich marek to auta. Taka prędkość. Nikt nie zważał na znaki. Gnali na łeb, na szyję. I nadal pędzą. I tak będzie. Oj, żeby nie wyrosły przy tej trasie świeże krzyże.
Podkomisarz Grzegorz Gilar, oficer prasowy siemiatyckiej policji, mówi że na komendę też docierają takie sygnały: - Nowa droga, to lepsza i wygodniejsza jazda, a więc wydaje nam się, że możemy jechać szybciej i bezpieczniej. Nic bardziej mylnego. Większa szybkość to mniej czasu na reakcję, na hamowanie, na unik itd. Na tej trasie częściej będą pojawiały się nasze patrole, w tym pojazdem nieoznakowanym z wideorejestratorem, ale przede wszystkim apelujemy o rozsądek za kierownicą.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze