W sobotę i niedzielę 15 i 16 maja w Boćkach Kolonii odbywały się warsztaty tkackie. Był to jakby powrót do nieodległych czasów, gdy w wielu domach stały warsztaty na których robione były pasiaste chodniki, słomiane makatki i wiele innych rzeczy zdobiących domy. Dzięki Fundacji OKOLICA wiele osób może nie tylko zobaczyć jak drzewiej bywało, ale samemu usiąść za krosnem i nauczyć się sztuki tkania.
O Fundacji i efektach działania mówi założycielka Magdalena Stopa: .
- Jestem historykiem sztuki, autorką kilku książek o mieszkańcach Warszawy, ale też jednej o Podlasiu „Podwaliny. Drewniane domy Podlasia i ich mieszkańcy”. Obszerniejsze informacje o książkach można znaleźć na stronie www.magdalenastopa.pl
Od sześciu lat mieszkam we wsi Dziecinne, w gminie Boćki, gdzie w 2017 roku powołałam do życia Fundację OKOLICA. Jej celem jest działanie na rzecz ochrony miejscowych tradycji. Do tej pory udało się nam przeprowadzić nagrania biograficzne wśród seniorów gminy Boćki, nagraliśmy ponad 70 relacji. Zeskanowaliśmy też ponad 700 historycznych zdjęć rodzinnych. Na bazie tych materiałów przygotowaliśmy dotąd dwie wystawy plenerowe „Boćki. Album rodzinny. Dzieciństwo” i „ Boćki. Album rodzinny. Miłość”.
- Co było powodem powstania Fundacji?
- Fundacja jest formą organizacyjną, która pozwala nam uzyskiwać fundusze na zamierzone działania. Dzięki niej możemy samodzielnie pisać projekty i brać udział w konkursach grantowych.
- Dlaczego Boćki i okolice?
- Jestem warszawianką, ale od wielu już lat chciałam opuścić miasto i zamieszkać na wsi. Szukaliśmy domu na Podlasiu, ponieważ jest to szczególnie ciekawy region o bogatych i, co najważniejsze, wciąż żywych tradycjach, a także niezniszczonej przyrodzie. W gminie Boćki znaleźliśmy siedlisko położone wśród pól i leśnych zagajników, a na nim opuszczony od kilkunastu lat drewniany dom. Był nadal w dobrym stanie, udało się nam go wyremontować.
- Jaką oficjalną nazwę miały warsztaty w dniach 15 i 16 maja?
Warsztaty tkackie, które organizujemy noszą nazwę „Osnowa od nowa”. Chcemy w ten sposób podkreślić, że pragniemy pracować na rzecz przedłużenia tradycji ręcznego tkactwa.
- Kto był ich uczestnikiem?
- Uczestniczki naszych warsztatów (zazwyczaj są to kobiety, choć raz tkał z nami również pan, przyjeżdżają z różnych miejsc, czasem bardzo odległych: z Warszawy, Krakowa, Gdańska, a także z Białegostoku i innych miejscowości z województwa podlaskiego. Zazwyczaj są to osoby które nie miały wcześniej żadnych doświadczeń związanych z tkactwem.
- Czy są chętni do uczestnictwa w warsztatach i innych spotkaniach?
- Tak, warsztaty organizujemy pięć, sześć razy do roku i mamy chętne osoby. Tkactwo staje się ponownie modne, podobnie zresztą jak inne formy rękodzieła.
- Plany na przyszłość?
- W planach mamy m.in. następne wystawy z cyklu „Boćki. Album rodzinny”, a także publikację, w której zamieszczone zostaną fragmenty wspomnień najstarszych mieszkańców gminy oraz zeskanowane przez nas fotografie. Planujemy też poszerzać techniki tkackie, których będziemy uczyć.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze