30 kwietnia ok. 11.25, na skrzyżowaniu ul. Kościuszki w Siemiatyczach z drogą do Turny Dużej i Adamowa, doszło do wypadku.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że fiat siena, prowadzony przez 28-letniego kierowcę, skręcając z ul. Kościuszki w prawo, wymusił pierwszeństwo peugeotowi partnerowi, prowadzonemu przez 25-latka.
Fiat, po uderzeniu w tył przez peugeota, wpadł do rowu i uderzył w drzewo. Z pomocą przyjechały dwie ekipy pogotowia, oraz policjanci i strażacy z Siemiatycz. By uwolnić kierowcę sieny, strażacy musieli rozciąć auto. Kierowca fiata trafił do szpitala w Bielsku Podlaskim, a jego 28-letnia pasażerka do szpitala w Siemiatyczach. Kierowca peugeota, po przebadaniu, opuścił siemiatycki szpital. Kierowcy fiata, za spowodowanie zagrożenia na drodze, zatrzymano prawo jazdy.
W czasie akcji ratunkowej droga była zablokowana całkowicie. Potem ruch odbywał się wahadłowo. Okoliczności wypadku ustalają policjanci z Siemiatycz.
Jacek S Wasilewski, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie dało się go wyciągnąć bez obcinania dachu tak jeszcze auto by się wyklepalo.
To dobrze że to był Peugeot a nie patelnia że zwirem bo byłby amen
Trzeba najpierw nauczyc sie jezdzic a pozniej wsiadac za kierownice . Ale sie gosc urzadzil i jeszcze zostanie sad.
Nie dało się go wyciągnąć bez obcinania dachu tak jeszcze auto by się wyklepalo.
To dobrze że to był Peugeot a nie patelnia że zwirem bo byłby amen
Trzeba najpierw nauczyc sie jezdzic a pozniej wsiadac za kierownice . Ale sie gosc urzadzil i jeszcze zostanie sad.