27 marca ok. 5.20 na drodze nr 19 w między Piotrowem a Andryjankami bułgarski tir z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na lewy pas i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym osobowym mercedesem na bialskopodlaskich numerach rejestracyjnych z przyczepką.
Kierująca osobowym autem 40-letnia kobieta w ciężkim stanie trafiła do siemiatyckiego szpitala, pasażer, 49-letni mężczyzna, do szpitala w Bielsku Podlaskim. Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Kierowcy byli trzeźwi. - Prawdopodobną przyczyną wypadku jest zaśnięcie za kierownica kierowcy z tira – mówi nadkomisarz Tomasz Wyszkowski szef wydziały kryminalnego bielskiej policji – Samochód zjechał na lewy pas i kilkaset metrów tym pasem jechał. Z tego co wiem stan kierującej autem osobowym jest ciężki. Kierowcę tira zatrzymaliśmy, czekamy na tłumacza. A na miejscy wypadku trwają jeszcze oględziny. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. Policjantom i ekipom pogotowia pomagali strażacy zawodowi z Siemiatycz i Bielska Podlaskiego oraz ochotnicy z Bociek i Dziadkowic. - Kiedy przyjechaliśmy na miejsce mąż kobiety z mercedesa był już w karetce – mówi brygadier Jan Szkoda, rzecznik bielskiej straży. - Kobietę musieliśmy uwolnić z auta rozcinając samochód. Miała mocno przyciśnięte nogi. Koło południa śmigłowiec przetransportował ranną kobietę do szpitala w Białymstoku. Na miejscu wypadku pracowało 16 strażaków, oprócz pomocy poszkodowanym, kierowali ruchem.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. Jacek S. Wasilewski
Komentarze