Reklama

Wykopaliska archeologiczne - Aleksandrowo, gm. Grodzisk

20/08/2008 14:54
Przez ubiegły tydzień trwały badania archeologiczne w zagajniku koło Aleksandrowa w gminie Grodzisk. Pracowali tam studenci oraz pracownicy Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.

         Pierwsze, pobieżne badania powierzchniowe, przeprowadzone w grudniu ubiegłego roku, dały następujący wynik - znajduje się tam cmentarzysko, prawdopodobnie wczesnośredniowieczne. O miejscu tym archeologów powiadomił mieszkaniec pobliskiej wsi Morze, przypuszczając, że ziemia może skrywać ślady pochówków. Widoczne były bowiem na powierzchni duże i małe kamienie ułożone w charakterystyczny sposób.
         Podczas inspekcji terenowej, w grudniu 2007 r., okazało się, że są to ślady prawdopodobnie po pochówkach w obudowach kamiennych. Na pierwsze większe badania archeologiczne pracownikom Uniwersytetu Warszawskiego udało się przyjechać w ubiegłym tygodniu. Celem prac wykopaliskowych było przede wszystkim potwierdzenie, czy faktycznie było tam cmentarzysko oraz określenie chronologii stanowiska.
         Prace trwały pod kierunkiem prof. Elżbiety Kowalczuk oraz mgr. Michała Dzika. Już pierwszego dnia badań archeolodzy odsłonili dwa pochówki w obudowach kamiennych. Pozostałości po pochówkach w zasadzie nie było, poza ciemnymi smugami po kościach złożonych w grobach. Trudno określić, czy były to groby kobiet czy mężczyzn. Poza tym badacze znaleźli fragmenty naczyń glinianych, w tym prawie cały gliniany garnek oraz metalowy fragment pasa, co pozwoliło datować to cmentarzysko na XI - XII wiek.
         Jak mówią archeolodzy, miejsce to było bardzo dobrze zachowane, tzn. nie zniszczone przez późniejszą działalność człowieka, np. rolniczą.
         - Rzadko zdarza się, aby wczesnośredniowieczne pochówki były tak dobrze zachowane, jak w tym miejscu - zapewnia Michał Dzik.
         Wczesnośredniowieczny pochówek w obudowie kamiennej polegał na obłożeniu grobu rzędami mniejszych i większych kamieni. Większe kamienie, niejednokrotnie spore głazy, zazwyczaj wystają nad powierzchnię ziemi, mniejsze - w formie bruku, ukazują się po odkopaniu kilku warstw ziemi.
         Miejsce cmentarzyska koło Aleksandrowa nie było w żaden sposób nazwane przez okoliczną ludność. Być może niewielu też wiedziało, że ono tam jest.
         To już drugie miejsce, obok Twarogów Lackich, w którym w tym roku pracowali archeolodzy z Warszawy.

         Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama