Święto chleba organizowane przez siostry Urszulanki z nurzeckiego Domu Betania ma nieco inny wymiar niż większość imprez o tej nazwie.
Nie chodzi tu bowiem o prezentację różnych gatunków pieczywa ani też o naukę coraz bardziej cenionej sztuki, jaką jest pieczenie chleba. W wymiarze nurzeckim chleb to symbol dziękczynienia i wdzięczności. W Nurcu Święto Chleba prawie zawsze łączy się z letnimi półkoloniami dla dzieci. W tym roku letnie półkolonie, główna ich część dydaktyczna, trwały do 10 lipca. Swoisty finał i podsumowanie zaplanowano właśnie na niedzielę, 15 sierpnia. Nurzeckie uroczystości rozpoczęły się mszą świętą, w której uczestniczyły nie tylko dzieci kolonijne, ale także ich rodziny. Można powiedzieć, że nabożeństwo to miało charakter międzynarodowy, ponieważ brała w nim udział, goszcząca u nurzeckich sióstr, grupa włoskich wolontariuszy oraz włoski kapłan. Na zakończenie eucharystii, odprawianej przez ojca duchownego Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, ks. Jarosława Przeździeckiego, odbyło się dzielenie chlebem, którego trzy wielkie bochenki zostały złożone podczas procesji z darami. Chleb podzielono na mniejsze części i każdy z uczestniczących w nabożeństwie wziął kawałek dla siebie i swojej rodziny. W ten sposób siostry Urszulanki wyraziły też swoją wdzięczność wobec wszystkich tych, którzy pomogli w przeprowadzeniu letnich półkolonii.
Dalsza część nurzeckiego Święta Chleba przenosi się co roku do Domu Betania, gdzie przybiera charakter rodzinnego festynu, bowiem licznie biorą w nim udział również dorośli. Rozgrywki sportowe, gry, konkursy, zabawy, a także wspólny obiad integrują dzieci i dorosłych i co najważniejsze pokazują, że udana zabawa wcale nie musi być oblana morzem piwa.
Komentarze