Jesienne trele, koncerty w amfiteatrze, mecze na osiedlowych boiskach z kolegami i długo, długo nic. To oferta rozrywkowa miasta dla młodzieży. Przy tak „szerokim” wyborze trudno się dziwić, że młodzi ludzie stoją pod klatkami albo siedzą w barach.
Smutna prawda o naszym mieście jest taka, że w Siemiatyczach, od kiedy autor tekstu pamięta, nie stworzono żadnej alternatywy pozwalającej młodym ludziom spędzać czas w sposób twórczy i interesujący. Jakiś czas temu pisaliśmy o Dyskusyjnym Klubie Filmowym, ale jeden pomysł to za mało, chociażby dlatego, że nie każdy lubi filmy. Taka stagnacja kulturalno - rozrywkowa bardzo rzutuje na życie młodych ludzi w Siemiatyczach. Z braku wolnego czasu nastolatki w okresie wiosny i lata włóczą się po ulicach do późnych godzin nocnych, wystają pod klatkami schodowymi bloków. Kiedy jest zimno, przesiadują w lokalnych barach, grając na automatach. Taka sytuacja nie pomaga w stworzeniu dobrego wizerunku nastolatków, a już na pewno nie wystawia najlepszej wizytówki miastu. Marzenia (nie) do spełnienia Skoro problem dotyczy siemiatyckiej młodzieży, warto o nim porozmawiać z samymi zainteresowanymi. O tym, czego młodzież oczekuje od miasta w kwestii zagospodarowania wolnego czasu rozmawiamy z dwudziestokilkuletnim mieszkańcem Siemiatycz, który chce jednak pozostać anonimowy. - Jakiego miejsca dla młodych ludzi brakuje w Siemiatyczach? - Fajnie byłoby gdyby w Siemiatyczach była jakaś kręgielnia albo coś w tym stylu. Miejsce, gdzie można by było spędzić fajnie czas ze znajomymi, zarówno w dzień, jak i wieczorami. Ale nie… to by nie wyszło. Nie tu, nie w Siemiatyczach. Po pierwsze to jest za małe miasto. Nikt tu takiego czegoś nie otworzy. Po prostu to się nie opłaca. Ludzie będą przychodzili przez pierwszy miesiąc, może dwa, dopóki miejsce się nie opatrzy. Potem zainteresowanie będzie stopniowo spadało, aż lokal będzie świecił pustkami. - Powiedziałeś „po pierwsze”- jest po drugie? - Tak, jest i jest znacznie gorsze niż to pierwsze. Czego by nie mówić i jak na sprawę by nie patrzeć, ludzie tutaj w dużej części są zbyt chamscy. - Co masz na myśli? - To proste. Ty to wiesz. Wszyscy to wiedzą. Gdyby ktoś tu otworzył właśnie coś na kształt kręgielni, to w niedługim czasie byłaby pewnie zniszczona. Pewnie w jednym z pierwszych tygodni po otwarciu, ktoś by się napił i wyszłaby jakaś bójka. W ruch poszłoby wszystko: kule, krzesła, co tylko znalazłoby się pod ręką w danym momencie. - Widzisz jakieś logiczne rozwiązanie tej sytuacji? - No tak, ten basen, co go mają wybudować. Tam raczej nie będzie czym rzucać, a jak ktoś kogoś pobije i wrzuci do wody, to zawsze przecież będą ratownicy... - Wyczuwam ironię - Tak. Nie wiem nawet o co chodzi do końca z tym basenem. Nie wiem czy go w końcu wybudują czy nie, ale to tak naprawdę niczego nie rozwiązuje, bo chociaż pomysł jest dobry i fajnie będzie pójść sobie na basen, to nie oszukujmy się, nikt wieczorem nie będzie chodził się kąpać, a w całej sprawie najbardziej o zajęcie czasu wieczorami właśnie chodzi.
Z powyższej rozmowy wyłania się smutny, ale jednak prawdziwy obraz miasta oraz części jego mieszkańców. Miasto nie zapewnia alternatywnej rozrywki dla młodzieży, a rozrywki młodzieży są niejednokrotnie aż za bardzo alternatywne i nie widać szansy na jakąkolwiek poprawę sytuacji. To co chyba jednak najbardziej szokuje w tym wszystkim, to fakt, że młody człowiek mówi tak o swoich rówieśnikach i znajomych. Smutne jest, że dla niego są to porostu realia życia i normalne zachowania. Zaczynajmy od siebie Cóż, trudno silić się tutaj na jakiekolwiek górnolotne morały. Logiczne wydaje się być jednak odwołanie do powiedzenia, że każdy jest kowalem swego losu, oraz do tego, że każdy swój rozum ma. Oczywiście, młodzież może narzekać, że miasto nie zapewnia żadnej alternatywy, ale to nie znaczy, że młodzi ludzie muszą brnąć w nałogi. Jeżeli komuś nie podoba się rzeczywistość, niech zacznie ją zmieniać na lepsze, a nie od dziś wiadomo, że zmiany najlepiej zaczynać od samego siebie.
Maciej Lasota, Głos Siemiatycz
PS: Jeśli jesteś młodym mieszkańcem Siemiatycz i chcesz zabrać głos w tej sprawie, chcesz też by Twój głos został opublikowany, podziel się swoimi opiniami na ten temat, pisząc na adres mailowy: [email protected]. Akceptujemy w tym wypadku wypowiedzi anonimowe.
Komentarze