Reklama

W Brykach spłonęło 5 budynków

30/07/2008 20:51
26 lipca, około godziny 13.20, w Brykach w gm. Drohiczyn, doszło do pożaru drewnianej stodoły. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.


          Na skutek silnego wiatru pożar przeniósł się też na inne budynki. W gaszeniu pożaru i ratowaniu dobytku brała udział straż zawodowa z Siemiatycz (7 osób) oraz ochotnicy z Drohiczyna (8 osób), Lisowa (4 osoby), Kłopot Bujn (3 osoby), Klepacz (5 osób), Chechłowa (6 osób) oraz Sieniewice (6 osób). W ratowaniu mienia pomagali mieszkańcy wsi.
          Na miejscu akcji panowały trudne warunki: wysoka temperatura powietrza na dużym obszarze, gęsty dym i podmuchy wiatru. Wielu strażaków musiało założyć aparaty oddechowe. Długotrwały wysiłek fizyczny, wysoka temperatura i dym spowodowały zasłabnięcie 3 ratowników. Kierujący akcją oficer pożarnictwa wezwał pogotowie ratunkowe, które podało im tlen. Strażacy ci powrócili do akcji.
          W miejsca pożaru i otoczenia ewakuowano bydło. Urząd Miasta w Drohiczynie, przy pomocy spychacza, przygotował wysypisko śmieci na przyjęcie niedopalonej, tlącej się, słomy i siana. Wywieziono je przy udziale mieszkańców i ich sprzętu (3 ładowaczy obornika i 5 ciągników z przyczepami). Po zmierzchu teren akcji gaśniczej OSP Drohiczyn oświetliła reflektorami.
          Działania gaśnicze i zabezpieczające prowadzono w 5 gospodarstwach. Poszkodowanych zostało 5 gospodarzy. Zniszczeniu uległy trzy stodoły z sianem i słomą, drewniana szopa, częściowo drewniany spichlerz, ciągnik rolniczy, młocarnia, przyczepa ciągnikowa, śrutownik, silnik elektryczny, siewnik do nawozów oraz inny sprzęt i wyposażenie gospodarstw.
          Akcja trwała blisko 12 godzin. Policja prowadzi śledztwo.

          Jacek Stanisław Wasilewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama