Reklama

Uratował matkę, sam zginął w płomieniach - Czarna Cerkiewna, gm. Grodzisk

19/03/2009 20:02

Tragiczny w skutkach okazał się pożar drewnianego domu we wsi Czarna Cerkiewna, 11 marca, nad ranem. W płomieniach zginął 62-letni mieszkaniec tej wsi. Zdążył jednak obudzić swoją matkę, która zdołała wyjść z płonącego domu.


          Pożar wybuchł po godz. 4.00 nad ranem. Obudził właściciela domu. Prawdopodobnie zaraz po tym 62-latek obudził i wyprowadził z budynku swoją 82-letnią matkę. Kobieta poszła po pomoc do sąsiadów, a syn w tym czasie wrócił do domu, chcąc ratować dobytek. Niestety pożar rozprzestrzenił się już na tyle, że nie mógł wyjść. Pobudzeni sąsiedzi przybiegli na miejsce. Jak nam powiedzieli, nie dało się wejść do środka i ratować mężczyzny, bo ogień był już za duży. Musieli czekać na strażaków. Dopiero kiedy strażacy ugasili nieco pożar, znaleźli w środku zwęglone szczątki domownika.
          Mieszkańcy Czarnej Ce......

Płatny dostęp do treści

To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.

Pozostało 75% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama